Płacze i wołania zgromadzonych przed aresztem w Mińsku. Ze środka dochodzą krzyki bitych zatrzymanych

Niezależny portal Mediazona opublikował nagranie sprzed mińskiego aresztu przy ulicy Akrescina. To właśnie tam trafiają zatrzymani uczestnicy powyboryczych demonstracji. Na filmie widać zgromadzony przed budynkiem płaczący tłum, skandujący "Trzymajcie się!".

W Mińsku i innych białoruskich miastach od niedzieli trwają protesty przeciwko oficjalnym wynikom wyborów prezydenckich, które, zdaniem uczestników, zostały sfałszowane. Wskazują one bowiem, że głosowanie wygrał obecny prezydent Alaksandr Łukaszenka, zdobywając ok. 80 procent głosów. Główna kontrkandydatka Swiatłana Cichanouska uzyskała ok. 10 proc. poparcia.

W trakcie starć zginęła jedna osoba, a kilkaset zostało rannych. Zatrzymano około 6 tysięcy osób,  w tym przypadkowych obcokrajowców. W aresztach w Mińsku przebywa również trzech obywateli Polski.

Tłum przed aresztem w Mińsku: Trzymajcie się!

Portal Mediazona opublikował w środę nagranie sprzed aresztu przy ul. Akrescina. Zgromadzony tłum skanduje do znajdujących się w środku zatrzymanych "Trzymajcie się!". Znajdujące się tam osoby twierdzą, że ze środka dochodzą krzyki bitych ludzi.

"Więzienie przy ulicy Akrescina w Mińsku jest chyba na Białorusi najsłynniejsze. W ciągu 16 lat rządów Aleksandra Łukaszenki przeszło przez nie całe kierownictwo opozycji" - pisał w 2011 r. w "Gazecie Wyborczej" dziennikarz Andrzej Poczobut.

Zobacz wideo Brutalne starcia białoruskiej policji z protestującymi. Trwają strajki mieszkańców po sfałszowanych wyborach prezydenckich