Indonezja. Erupcja wulkanu Sinabung na Sumatrze. Chmury pyłu momentalnie przysłoniły niebo

W poniedziałek doszło do kolejnej już erupcji zlokalizowanego na indonezyjskiej wyspie Sumatra wulkanu Sinabung. Ogromne ilości gazów i pyłów wzbiły się na wysokość ponad pięciu kilometrów.

Poprzednia erupcja wulkanu miała miejsce trzy dni wcześniej. W obu przypadkach wydostające się z krateru kłęby pyłów i gazów spowodowały, że niebo zrobiło się ciemne - podaje Agencja Reutera.

Gigantyczna erupcja wulkanu. Lokalni eksperci zalecają noszenie masek

W sieci pojawiają się kolejne filmy nagrane przez świadków. Widać na nich, jak gigantyczne chmury gęstego dymu i popiołu wydobywają się ze szczytu w regionie Karo w Sumatrze Północnej i momentalnie zakrywają niemal całe niebo.

 

Indonezyjska agencja wulkanologiczna wydała pomarańczowy alert przed efektami erupcji, a także zaleciła mieszkańcom oraz turystom, aby nie zbliżali się do wulkanu na odległość mniejszą niż trzy kilometry. Dodatkowo poinformowano o konieczności noszenia masek w celu zminimalizowania skutków opadania popiołu wulkanicznego.

Przez wieki Sinabung był nieaktywny. 10 lat temu się obudził

Na ten moment lokalne media i władze nie przekazały żadnych informacji, by erupcja miała doprowadzić do czyjejś śmierci. Co więcej, póki co zawieszeniem nie są zagrożone połączenia lotnicze w regionie.

Wulkan Sinabung ma 2460 metrów n.p.m. i jest najwyższym szczytem prowincji Sumatra Północna. Jest położony w jednym z najbardziej aktywnych wulkanicznie regionów Azji i przez wieki był nieaktywny. Pierwszy wybuch po długiej przerwie nastąpił w 2010 roku.

Zobacz wideo Śląsk. Policja zapobiegła nielegalnym wyścigom