Białoruś. "Większość jest z nami. Już wygraliśmy". Kontrkandydatka Łukaszenki wydała oświadczenie

Agencje, niezależne media oraz użytkownicy mediów społecznościowych informują o zamieszkach, jakie rozpoczęły się po zamknięciu lokali wyborczych na Białorusi. Główna konkurentka Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich Switłana Cichanouska wydała oświadczenie.

Zapraszamy do śledzenia naszej relacji na żywo

W Mińsku policja dla rozpędzenia demonstrantów użyła granatów hukowych. Protesty opozycji i aresztowania są również w innych miastach, m.in. w Grodnie, Brześciu i w Witebsku.

Media podają także, że nie działa internet.

Ubiegający się o kolejną reelekcję prezydent Białorusi Alaksander Łukaszenka zdobył 79,7 procent głosów w badaniu exit poll przeprowadzonym dla państwowego nadawcy MIR. Jego główna kontrkandydatka Swiatłana Cichanouska uzyskała 6,8 procent głosów. 

Zobacz wideo Napięta sytuacja na Białorusi. Kto będzie prezydentem?

Protesty na Białorusi. Switłana Cichanouska wydała oświadczenie

Switłana Cichanouska oświadczyła po ogłoszeniu exit poll, że nie ufa tym wynikom. "Wierzę własnym oczom i widzę, że większość jest z nami" - powiedziała. Mówiła, że Białorusini już wygrali, po tym jak jej kampania przyciągnęła dziesiątki tysięcy zwolenników na wiece. "Już wygraliśmy, bo przezwyciężyliśmy strach, apatię i obojętność" - podkreśliła.

W Mińsku wybuchły zamieszki, w których policja użyła granatów hukowych. Protesty opozycji i aresztowania były również odnotowywane w innych miastach.

"Rozpoczyna się głęboki, bezprecedensowy kryzys polityczny" - powiedziała na konferencji prasowej główna sojuszniczka Tichanowskiej, Maria Kolesnikowa. Oskarżyła ona władze o rażące naruszenia zasad głosowania, twierdząc, że w niektórych lokalach wyborczych odnotowano ponad 100-procentową frekwencję. Jej zdaniem, rząd jest "niezdolny do kierowania krajem".

"Władze powinny uznać, że większość jest po naszej stronie" - powiedziała Kolesnikowa. 

Czytaj więcej: Łukaszenka rządzi Białorusią od ponad 25 lat. "Ostatni dyktator Europy"