Eksplozja w Bejrucie. Wybuch przerwał sesję ślubną, podmuch prawie przewrócił pannę młodą [NAGRANIE]

Fotograf Mahmoud Nakib pokazał nagranie z chwili wybuchu w Bejrucie. Chwilę przed eksplozją w ramach sesji ślubnej nagrywał pannę młodą. Podmuch fali uderzeniowej był tak silny, że prawie wywrócił kobietę na ziemię.

We wtorek po południu w stolicy Libanu doszło do potężnej eksplozji 2750 ton saletry amonowej, składowanej w tamtejszym porcie. Według najnowszych informacji zginęło co najmniej 135 osób, a około pięć tysięcy zostało rannych. Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ trwa akcja poszukiwawcza. Pod gruzami zawalonych budynków mogą znajdować się jeszcze ludzie. Zniszczony został port w Bejrucie oraz znaczna część miasta.

Eksplozja w Bejrucie. Wybuch przerwał sesję ślubną

W mediach pojawiło się nagranie z momentu wybuchu, które powstało w nietypowych okolicznościach: w trakcie sesji ślubnej na placu między budynkami. Chwilę przed wybuchem fotograf Mahmoud Nakib nagrywał pannę młodą za pomocą kamery. Na nagraniu widzimy uśmiechniętą kobietę, ubraną w piękną, długą, białą suknię. Fotograf kieruje obiektyw w dół, pokazując leżący u jej stóp bukiet kwiatów. W tej chwili następuje eksplozja. Siła fali uderzeniowej prawie wywraca kobietę, co widać na wideo. Zdezorientowany fotograf ucieka w stronę pobliskiego budynku. Po chwili ponownie kieruje kamerę na dziedziniec, gdzie odbywała się sesja ślubna. W obiektywie widać uciekającą parę młodą, a także kilkoro innych osób, które znajdowały się w tym miejscu w chwili wybuchu. Na nagraniu można zobaczyć też wybite szyby i powyrywane witryny okien. 

 

Media obiegło też inne nagranie - z redakcji BBC Arabic w Bejrucie - gdzie reporterka stacji prowadziła wywiad, gdy doszło do wybuchu.

Premier Libanu zapowiada ukaranie winnych

W Libanie trwa trzydniowa żałoba narodowa. Premier Hassan Diab we wtorek wieczorem w oświadczeniu telewizyjnym powiedział, że o zagrożeniu było wiadomo od 2014 roku i zapowiedział, że winni zaniedbań zostaną ukarani.

Obiecuję, że ta katastrofa nie pozostanie bez znalezienia winnych. Odpowiedzialni za nią, zapłacą. O zagrożeniu, jakie stwarza ten skład materiałów wybuchowych umiejscowiony koło portu, wiadomo było od 2014 roku

- powiedział.

Wiele krajów na całym świecie, w tym Polska, zadeklarowały pomoc humanitarną mieszkańcom Bejrutu. My też chcemy pomóc, dlatego Gazeta.pl zbiera pieniądze dla Fundacji Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, renomowanej organizacji od lat koordynującej pomoc dla Iraku, Syrii czy Ugandy. Świat w 2020 roku kroczy od kryzysu do kryzysu. Liban od wtorku walczy z jeszcze jednym. Bez pomocy międzynarodowej i tak - twojej złotówki - może tę walkę przegrać. Dołącz do naszej zbiórki!

Zobacz wideo Wybuch w Bejrucie. Saletra amonowa już wcześniej była przyczyną wielu eksplozji