Liban. Potężna eksplozja w Bejrucie. Nad miastem unosił się słup dymu

W stolicy Libanu doszło do potężnej eksplozji. Wedługo wstępnych informacji wybuch był spowodowany pożarem w jednym z magazynów, które znajdują się w porcie. Nad miastem unosił się słup dymu. Na razie nie wiadomo, ile jest ofiar, ale rannych są dziesiątki osób.
Zobacz wideo Potężna eksplozja wstrząsnęła Bejrutem

Libańska państwowa Narodowa Agencja Informacyjna podaje, że wybuch w centrum Bejrutu był spowodowany pożarem w jednym z magazynów, które znajdują się w porcie.

Z kolei dziennikarz Amichai Stein napisał na Twitterze, że wybuch miał miejsce w magazynie z fajerwerkami.

Niektóre media - powołując się na świadków zdarzenia - podają, że doszło też do drugiej eksplozji. Te informacje nie zostały na razie potwierdzone.

Na razie nie wiadomo, ile osób zostało poszkodowanych. Agencja AFP podaje, że dziesiątki osób zostało rannych. 

Szefowa libańskiego Czerwonego Krzyża potwierdziła, że rannych są setki. Dodała, że organizacja odbiera przytłaczająco dużą liczbę telefonów od wzywających pomocy.

Środa będzie w Libanie dniem żałoby narodowej - ogłosił premier Hassan Diab. Prezydent Libanu Michel Aoun wezwał gabinet obrony do pilnych rozmów.

Liban. Potężna eksplozja w Bejrucie zniszczyła wiele budynków

Fala uderzeniowa uczyniła spore spustoszenia. W relacjach światowych mediów, a także świadków wybuchu w mediach społecznościowych widać zakrwawionych ludzi, poprzewracane samochody i ogrodzenia.

Jak relacjonują świadkowie, po wybuchu w wielu budynkach z framug wypadły okna i drzwi. Część miasta nie ma dostępu do prądu.

Dziennikarka francuskiej telewizji France24 relacjonuje, że wybuch zniszczył jej mieszkanie. "Ludzie są obsypani szkłem i zalani krwią" - relacjonuje na Twitterze Leila Molana-Allen.

Na nagraniach z momentu wybuchu widać też słup dymu unoszący się nad miastem, a także potężną falę uderzeniową.

Wybuch w Bejrucie. Wybuch w cieniu wyroku za zabójstwo premiera Libanu

Z kolei jak zauważa BBC, niebawem Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, główny organ sądowy ONZ ma wydać werdykt w sprawie czterech podejrzanych o zabójstwo byłego premiera Libanu Rafika al-Haririego, który zginął w 2005 roku w wyniku wybuchu samochodu pułapki. 

Podejrzani są członkami wspieranej przez Iran grupy Hezbollah, która konsekwentnie zaprzecza jakiejkolwiek roli w śmierci Haririego - podaje BBC.

Światowi przywódcy komentują wybuch w stolicy Libanu. Polskie MSZ: Nie ma informacji o rannych Polakach

Do wybuchu w Bejrucie odniosło się m.in. polskie ministerstwo spraw zagranicznych. "MSZ w Warszawie jest w stałym kontakcie z polską ambasadą w Bejrucie. Trwa ustalanie dokładnych informacji o przyczynie i skutkach eksplozji; na ten moment brak jakichkolwiek wiadomości, aby ucierpieli obywatele RP" - napisał na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Wybuch skomentowali też zagraniczni przywódcy. Biały Dom zadeklarował, że bardzo uważnie śledzi wydarzenia w Bejrucie i jest gotowy zaoferować wszelką możliwą pomoc. Izrael z kolei zapewnił, że nie ma nic wspólnego z wybuchem w stolicy Libanu. Benjamin Netanjahu ostrzegał we wtorek Hezbollach przed przeprowadzaniem akcji wymierzonych w Izrael, grożąc akcjami odwetowymi.