Trudne decyzje ws. otwarcia szkół. Brytyjczycy chcą nauki na miejscu, w Waszyngtonie - tylko online

Nauka tylko na miejscu, tylko przez internet lub łączona - każdy z tych wariantów jest możliwy w nadchodzących miesiącach w szkołach na całym świecie. Sporą popularnością cieszy się szczególnie trzecie rozwiązanie, które zakłada, że uczniowie będą się ze sobą spotykać w rzeczywistym świecie.

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało, że uczniowie od września będą wracali do szkół. Trwają prace nad wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego. Już wiadomo, że to dyrektorzy placówek w porozumieniu z sanepidem będą podejmowali decyzje co do ewentualnego przejścia na naukę zdalną.

Do startu nowego roku szkolnego przygotowują się już inne kraje, w wielu z nich będzie wprowadzany model łączony. Zakłada on, że nauka zdalna będzie wykorzystywana w mniejszym lub większym stopniu. Konkretne decyzje różnią się bardzo w zależności nie tylko od państwa, ale również regionu, czy nawet miasta.

Brytyjskie Ministerstwo Edukacji do powrotu we wrześniu do szkół zachęca wszystkich uczniów. Już w tym miesiącu zostały wydane szczegółowe wytyczne, które mówią o tym, jak minimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa.

Zalecono m.in., by dzieci i dorośli nie pojawiali się w szkole, jeśli mają symptomy zakażenia koronawirusem lub uzyskali pozytywny wynik w ciągu ostatnich dziesięciu dni. W wytycznych poradzono również, by w przypadku młodszych dzieci kładziono większy nacisk na dzielenie grup, a starszych - na zachowanie dystansu.

Brytyjski resort podkreśla, że szkoły będą musiały oferować edukację zdalną tym uczniom, którzy będą przebywali w izolacji.

Uczniowie w Szkocji będą wracać do szkół od 11 sierpnia i najpóźniej mają rozpocząć naukę w ciągu tygodnia. Jak podaje BBC, wytyczne szkockich władz mówią o tym, że "fizyczna odległość między uczniami nie będzie egzekwowana, chociaż od szkół średnich oczekuje się dostosowania układu klas i ruchu na korytarzach 'tam, gdzie to możliwe', aby zachęcić starsze dzieci do zachowywania dystansu". Nie będzie również nakazu noszenia masek.

Zobacz wideo Afryka i Ameryka Południowa walczą z koronawirusem

Koronawirus. Powroty do szkół w pandemii

O planie powrotu uczniów do szkół informował w ostatnich dniach również rząd kanadyjskiej prowincji Ontario. Najmłodsi uczniowie będą uczęszczali do szkół pięć dni w tygodniu. Starsi uczniowie ze szkół średnich w większości będą łączyli zajęcia stacjonarne z zajęciami online. Klasy mają w ich przypadku liczyć do 15 osób. Uczniowie z klas 4-12 oraz pracownicy szkół będą musieli także nosić maseczki.

O tym, czy wysłać swoje dziecko do placówki, będą mogli ostatecznie zadecydować rodzice. Władze tłumaczą, że chcą uszanować ich "fundamentalną rolę" dotyczącą oceny tego, czują się bezpiecznie, gdy ich dzieci wracają do szkoły.

Jak z kolei podaje CNN, nowojorskie szkoły, które wprowadziły nauczanie hybrydowe, przez część tygodnia będą prowadziły zajęcia stacjonarnie, a przez drugą część - zdalnie. Uczniowie będą musieli zasłaniać usta i nosy, a także dbać o zachowanie dystansu. W szkołach w Chicago będzie mogła przebywać jednocześnie tylko połowa uczniów danej placówki.

Z kolei na Hawajach mają funkcjonować różne modele. W zależności od szkół, planowana jest nauka w pełni stacjonarna dla wszystkich uczniów lub model, w którym część z nich na zmianę uczy się w szkole, a pozostała część - przez internet.

Władze odpowiedzialne za edukację w Waszyngtonie również rozważały mieszany model. Ostatecznie, po analizie danych dotyczących liczby zachorowań, zdecydowano się na naukę wyłącznie zdalną - podaje ABC News.

Więcej o: