Białoruś. Rekordowo wielki wiec opozycyjnej kandydatki na prezydenta

Wielki wiec liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej w Mińsku. Do Parku Przyjaźni Narodów w białoruskiej stolicy - według szacunków obrońców praw człowieka - przyszło 30-40 tysiące ludzi. - Mój główny cel to zorganizowanie prawdziwych, uczciwych wyborów - zapowiedziała Swietłana Cichanouska.

To największy wiec tej kampanii, a wg niektórych komentujących - największy wiec polityczny w najnowszej historii Białorusi. Według szacunków kilkadziesiąt tysięcy osób wzięło udział w wiecu opozycyjnej kandydatki na prezydenta Swiatłany Cichanouskiej. 

Niezależne media podają, że 50 tysięcy ogląda demonstrację na kanale radia Swaboda a 15 tysięcy na kanale Wiktora Babaryki - niedopuszczonego przez władze do kandydowania w wyborach. Tak licznej demonstracji nie zorganizował żaden kandydat opozycyjny w trakcie 26 lat rządów prezydenta Aleksandra Łukaszenki

Kandydatka zapowiada prawdziwie wolne wybory

Na spotkanie wyborcze Swiatłany Cichanouskiej przyszło tysiące ludzi, nie zważając na wczorajsze zatrzymanie pod Mińskiem grupy rosyjskich najemników, którzy mieli przygotowywać na Białorusi prowokacje wyborcze.

Ludzie na wiec i koncert znanych muzyków szli z historycznymi biało-czerwono-białymi flagami i białymi wstążkami, które są symbolem wyborczym opozycyjnej kandydatki. Cichanouska entuzjastycznie witana przez tłum zapowiedziała, że gdy zostanie prezydentem, zorganizuje nowe wybory, w których wezmą udział wszyscy politycy w tym ci, których obecnie nie dopuszczono do startu. - Mój główny cel to zorganizowanie prawdziwych, uczciwych wyborów z udziałem wszystkich alternatywnych kandydatów. Ja chcę, abyście wy sami decydowali o swoim losie - mówiła Cichanouska .

Wcześniej opozycyjna kandydatka wezwała prezydenta Aleksandra Łukaszenkę do udziału w dwustronnej debacie przedwyborczej. 

Kampania wyborcza w cieniu zatrzymania wagnerowców

Kandydaci na prezydenta Białorusi rano spotkali się w siedzibie Centralnej Komisji Wyborczej. Zostali do niej wezwani w reakcji na wczorajsze zatrzymanie 33 najemników z prywatnej rosyjskiej jednostki wojskowej Wagnera. Podejrzewa się, że mieli oni przygotowywać akty terrorystyczne. Białoruskie służby specjalne nie wykluczają wyłączenia w kraju dostępu do internetu jeżeli pojawi się "bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa".

Białoruskie niezależne media wyjaśniły, że około połowa z zatrzymanych walczyła w Donbasie na wschodzie Ukrainy. Najemnicy prawdopodobnie mają również doświadczenie z walk w Afryce. Na kadrach pokazanych przez białoruską telewizję widać, że mieli przy sobie walutę Sudanu oraz teksty w języku arabskim.

Białoruski Państwowy Komitet Wojsk Granicznych ma wzmocnić ochronę granic - w tym z Rosją. Zostanie też wzmocniona kontrola w miejscach, gdzie odbywają się spotkania przedwyborcze polityków startujących w wyborach prezydenckich, które odbędą się 9 sierpnia.

Spontaniczna kandydatura

Swietłana Cichanouska jest najpoważniejszą rywalką rządzącego od 26 lat Alaksandra Łukaszenki. Na początku w wyborach wystartować miał jej mąż, znany youtuber i aktywista, ale został aresztowany. Wtedy do polityki postanowiła wejść Cichanouska.

- Niestety nie mieliśmy planu B. Nie zastanawialiśmy się nad nim. Siarhiej działał sam, a w domu nie rozmawialiśmy o polityce. Było mu mnie szkoda. Kiedy trafił do aresztu, przez co stracił szansę na rejestrację komitetu, wróciłam do domu i zastanawiałam się, jak mu pomóc, jak wesprzeć - mówiła w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Cichanouska. - Wiedziałam, jak ważna jest dla niego sprawa, którą się zajmował, jeżdżąc po miastach i rozmawiając ze zwykłymi ludźmi. Domyślałam się, że ciężko przeżywa to, że nie może tego kontynuować. Zupełnie spontanicznie, bez konsultacji z kimkolwiek, podjęłam decyzję, by zarejestrować się zamiast niego - dodała.

Więcej o: