Ukraina. Uprowadził autobus i zabarykadował się z pasażerami. Twierdzi, że ma broń

W zachodniej części Ukrainy mężczyzna zabarykadował się w autobusie z zakładnikami. Napastnik twierdzi, że ma broń. Trwają negocjacje.

Napastnik uprowadził autobus z 20 pasażerami w ukraińskim Łucku. Porywacz twierdzi, ma przy sobie broń i materiały wybuchowe. Na miejscu są antyterroryści, policja prowadzi negocjacje. Z mężczyzną jest kontakt telefoniczny. Wiadomo już, że mężczyzna żąda, aby najwyższe kierownictwo państwa opublikowało na swoich stronach w mediach społecznościowych wideo, gdzie ogłaszają się "terrorystami w prawie". We wpisach w mediach społecznościowych mężczyzna miał wyrażać "niezadowolenie z systemu na Ukrainie". Jak podaje CBS, policja to potwierdziła.

 

Mieszkańcy miasta donoszą, że w okolicach Placu Teatralnego słychać było strzały. Autobus ma powybijane szyby - podaje RMF FM. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że napastnik przejął kontrolę nad autobusem o godzinie 9:25 czasu lokalnego. Dodał, że osobiście nadzoruje sytuację.

Podejmujemy wszelkie wysiłki, aby rozwiązać tę sytuację bez ofiar

- napisał polityk.

RMF FM za portalem Kanal24 podaje, że porywacz sam zawiadomił służby o tym, że uprowadził autobus i zagroził, że wysadzi pojazd w powietrze.

Sytuacja jest pod kontrolą, centrum miasta zostało zamknięte, próbujemy nikogo nie dopuszczać w pobliże tego miejsca, by nikt ewentualnie nie ucierpiał, apelujemy też do mieszkańców, by nikt nie zbliżał się do tego miejsca

- poinformował szef policji okręgu wolnickiego Jurij Kroszko. Jak dodaje, co cytuje Radio Free Europe, mężczyzna zaczął strzelać w autobusie. Nie wiadomo jednak, czy ktoś został ranny.

Na miejscu trwają rozmowy z porywaczem. Negocjatorzy robią wszystko, żeby ta kryzysowa sytuacja zakończyła się uwolnieniem zakładników. Priorytetem na tym etapie jest dialog z porywaczem

- napisał na Facebooku Anton Herashchenko, ukraiński wiceminister spraw wewnętrznych. Jak dodał, porywacz dzwoniąc na policję przedstawił się jako Maksim Plohoj. W sieci można znaleźć informację, że to autor książki "Filozofia przestępcy", w której opisano okres przebywania mężczyzny w zamknięciu oraz jego poglądy. Policja potwierdziła, że terrorysta leczył się psychiatrycznie.

Więcej o: