Białoruś. Kandydat opozycji Wiktar Babaryka nie został zarejestrowany w wyborach prezydenckich. Trafił do więzienia

Wiktar Babaryka nie wystartuje w wyborach prezydenckich na Białorusi. Centralna Komisja Wyborcza nie zarejestrowała kandydata - poinformowano podczas posiedzenia. Mężczyzna trafił do aresztu 18 czerwca wraz ze swoim synem. Obaj usłyszeli zarzuty nadużyć finansowych.
No i po wyborach na BY. Wiktar Babaryka niezarejestrowany kandydatem na prezydenta. Formalny powód - niedokładna deklaracja majątkowa. Faktyczny - Łukaszenka przestraszył się, gdyż nie zważając na to, że Babaryka jest w więzieniu, cieszy się dużą popularnością wśród Białorusinów

- skomentował sytuację w kraju polsko-białoruski dziennikarz i członek Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi, Andrzej Poczobut. Wiktar Babaryka zebrał ponad 435 tys. podpisów, przy wymaganych do rejestracji kandydatury 100 tys. Uznano go za więźnia politycznego. 

Wybory prezydenckie na Białorusi coraz bliżej. Fale protestów w kraju, brak rejestracji mimo rekordu

Sztab deklaruje, że jest to rekordowa liczba podpisów zebranych na rzecz poparcia alternatywnych kandydatów w historii wyborów na Białorusi. Zianon Pazniak (jeden z liderów białoruskiego ruchu narodowego) w 1994 roku zebrał 217 tysięcy podpisów, Alaksandr Milinkiewicz w 2006 roku - 198 tysięcy. Babaryka miał także rekordową grupę inicjatywną - dołączyło do niej 9 183 osób

- informowało po zakończeniu rejestracji kandydatów "Radio Swoboda". Białoruska telewizja "TV Biełsat" informuje także, że poparcie dla Aleksandra Łukaszenki wynosi mniej niż 20 proc.

Obywatele Białorusi sprzeciwiają się obecnej władzy. W kraju organizowane są protesty, które związane są właśnie z wyborami prezydenckimi. W ostatnich tygodniach, po nasileniu się protestów antyrządowych, aresztowano ich uczestników oraz kilku dziennikarzy.

Białorusini zgromadzili się przy centralnym Prospekcie Niepodległości w Mińsku i przylegających do niego ulicach. Stworzono tzw. łańcuchy solidarności. Niektórzy obywatele przynieśli ze sobą pantofle domowe - oznakę sprzeciwu wobec Aleksandra Łukaszenki, obecnego prezydenta Białorusi nazywanego przez opozycjonistów karaluchem z powodu charakterystycznych wąsów.    

Więcej o: