Chiny. Trzeci stopień zagrożenia epidemią dżumy. Władze ostrzegają przed mięsem świstaka

W Chinach zdiagnozowano przypadek zakażenia dżumą. Władze Mongolii Wewnętrznej, autonomicznego regionu na północy Chin, wydały alert trzeciego stopnia na czterostopniowej skali. Na "czarną śmierć", która zdziesiątkowała Europę w średniowieczu, zachorowały dwie osoby.

Dżuma to choroba zakaźna, która w XIV w. doprowadziła do śmierci jednej trzeciej mieszkańców Europy. Szpital w Bayan Nur, do którego trafił jeden z pacjentów z objawami dżumy, poinformował o sytuacji lokalne władze, które natychmiast wydały ostrzeżenie epidemiologiczne. Władze podejrzewają, że choroba może przenosić się poprzez zjedzenie mięsa świstaka.

Zobacz wideo Epidemie towarzyszą ludzkości od tysięcy lat

Chiny. U 27-letniego pacjenta zdiagnozowano zakażenie dżumą

Pierwszy przypadek zakażenia dotyczy pasterza. 27-latek trafił do szpitala w Bayan Nur w sobotę. U mężczyzny zdiagnozowano dżumę dymieniczną. Pacjent został podany kwarantannie, ale lekarze nie byli w stanie stwierdzić z pewnością w jaki sposób doszło do zakażenia. Stan pacjenta jest stabilny.

Drugą zakażoną osobą jest 15-letni chłopiec z Mongolii. Do szpitala trafił dwa dni później. Według informacji podawanych przez "Global Times", pierwszym objawem choroby u chłopca była gorączka. Wcześniej uczestniczył w polowaniu z psem na świstaka. Kontakt z surowym mięsem zwierzęcia jest według lekarzy prawdopodobną przyczyną zakażenia.

Chiny. Obostrzenia sanitarne zostaną utrzymane do końca roku

Władze w Bayan Nur szybko zareagowały na pojawienie się dżumy. Trzeci stopień ostrzeżenia epidemiologicznego oznacza, że zakazane jest polowanie na dzikie zwierzęta oraz ich jedzenie. Mieszkańcy regionu są zachęcani do tego, aby zgłaszać wszelkie przypadki znalezienia martwych i chorych zwierząt.

Na Chińczyków nałożono również obowiązek zgłaszania przypadków podejrzanej gorączki. Do kwarantanny trawiło prawie pół tysiąca osób. Służby sanitarne pobrały ponad setkę próbek do badań laboratoryjnych na obecność bakterii.

- Obecnie istnieje ryzyko rozprzestrzenia się dżumy w mieście. Obywatele powinni przestrzegać wszelkich reguł sanitarnych oraz zgłaszać podejrzane przypadki zachorowań - powiedział lokalny przedstawiciel służby zdrowia w rozmowie z "China Daily".

Władze zapowiadają, że trzeci stopień zagrożenia epidemiologicznego zostanie utrzymany do końca roku.

Czy grozi nam wybuch kolejnej pandemii?

To nie pierwszy przypadek pojawienia się dżumy w ostatnich latach. BBC zauważa, że w zeszłym roku w Mongolii z powodu dżumy zginęły dwie osoby. Przyczyną zakażenia było również zjedzenie surowego mięsa świstaka. Z kolei w 2017 r. na Madagaskarze zachorowało aż 300 osób. W wyniku lokalnej epidemii zginęło wówczas 30 osób.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że nie ma powodów do obaw o wybuchnięcie kolejnej pandemii. Dżuma jest chorobą o całkowicie innej charakterystyce niż koronawirus. Naukowcy dobrze znają bakterie dżumy, przez lata badań wypracowano skuteczne metody leczenia, które mogą zapobiec niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się choroby.