Po słowach Andrzeja Dudy o LGBT. UE zamrozi pomoc finansową dla Polski? Wezwanie o uruchomienie art. 7

W związku ze słowami Andrzeja Dudy o LGBT, były belgijski premier Elio Di Rupo zaproponował, by uzależnić dostęp do unijnej pomocy finansowej od przestrzegania praw człowieka w Polsce, a także by kraje UE wstrzymały Polsce prawo głosu w ramach art. 7.

Elio Di Rupo ocenił, że słowa Andrzeja Dudy o osobach LGBT to "otwarta homofobia" i "niebywała agresja". Były premier Belgii stwierdził też, że polski prezydent "wspiera manewry PiS zmierzające do zniszczenia praworządności".

Elio Di Rupo był szefem rządu Belgii w latach 2011-2014. Był też pierwszym premierem na świecie, który mówił wprost, że jest osobą homoseksualną.

Po słowach Dudy o LGBT. Były belgijski premier chce, by uzależnić dostęp do unijnej pomocy finansowej od przestrzegania praw człowieka w Polsce

Zgodnie z artykułem 7 Traktatu o Unii Europejskiej "Rada, stanowiąc większością kwalifikowaną, może zdecydować o zawieszeniu niektórych praw wynikających ze stosowania Traktatów dla danego Państwa Członkowskiego, łącznie z prawem do głosowania przedstawiciela rządu tego Państwa Członkowskiego w Radzie", jeśli stwierdzi "istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Państwo Członkowskie wartości, o których mowa w artykule 2". 

Artykuł 2 Traktatu o Unii Europejskiej brzmi:

Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne Państwom Członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn.

Andrzej Duda w Brzegu o LGBT: Próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia

W sobotę podczas spotkania wyborczego w Brzegu Andrzej Duda poruszył wątek osób LGBT.

- Przez cały okres komunizmu w szkołach dzieciom wciskano komunistyczną ideologię. To był bolszewizm. Dzisiaj też próbuje się nam i naszym dzieciom wciskać ideologię, tylko inną. Zupełnie nową, aczkolwiek to też jest taki neobolszewizm, bo jeżeli w szkole przemyca się ideologię, żeby zmienić punkt widzenia dzieci i ustawić ich patrzenie na świat, choćby poprzez ich seksualizację w dziecięcym wieku, coś co jest sprzeczne z najgłębszą logiką dojrzewania człowieka w sposób spokojny, w sposób zrównoważony, to to jest ideologia, nic innego - mówił w Brzegu.

Próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia. Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, czy to jest ideologia, czy nie, to niech sobie zajrzy w karty historii i zobaczy, jak wyglądało na świecie budowanie ruchu LGBT, niech zobaczy, jak wyglądało budowanie tej ideologii i jakie poglądy głosili ci, którzy ją budowali. A najlepszym dowodem na to, że to jest ideologia, jest to, że część osób, które mają preferencje homoseksualne, nie utożsamia się z tym ruchem i tą ideologią. Mają po prostu swoje preferencje i już.

- przekonywał. Słowa prezydenta można usłyszeć pod koniec poniższego nagrania ze spotkania, opublikowanego na oficjalnym profilu Andrzeja Dudy na Facebooku.

Wypowiedź Andrzeja Dudy w sobotę zacytowały zagraniczne media, m.in. "The Guardian", "New York Times", "Financial Times" czy agencje Reuters i Associated Press. Depeszę tej drugiej opublikowano m.in. na portalu Bloomberg.com, Time.com i Yahoo.com.

W niedzielę Andrzej Duda zwrócił się bezpośrednio do zagranicznych redakcji, które przytoczyły jego słowa, tłumacząc, że "zostały wyrwane z kontekstu".

Więcej o: