Spalony pomnik Leopolda II usunięty z Antwerpii. Wywieziony do muzeum, może go już nie opuścić

Po śmierci George'a Floyda tysiące Belgów podpisały petycje, w których domagają się usunięcia z przestrzeni publicznej pomników byłego króla Leopolda II, odpowiedzialnego za ludobójstwo w Kongo. W ubiegłym tygodniu podpalono jeden z wizerunków króla, znajdujący się w Ekeren (dzielnica Antwerpii). Monument usunięto i wiele wskazuje na to, że po renowacji pozostanie on już jedynie w muzeum.

Po tym, jak w Minneapolis brutalna interwencja policjanta doprowadziła do śmierci 46-letniego Afroamerykanina George'a Floyda, w całych Stanach Zjednoczonych doszło do ulicznych manifestacji przeciw rasizmowi. Niedługo później protestujący pojawili się na ulicach europejskich miast. 

W Bristolu obalono pomnik pomnik XVII-wiecznego handlarza niewolnikami Edwarda Colstona. W Londynie na pomniku upamiętniającym Winstona Churchilla uczestnicy protestu Black Lives Matter umieścili napis "Był rasistą". 

Zobacz wideo Schnepf: Problem rasowy w USA wciąż jest żywy

Pomnik Leopolda II znika z centrum Ekeren. Po renowacji prawdopodobnie pozostanie już w muzeum

Z kolei w Belgii od kilkunastu dni zbierane są podpisy pod petycją o usunięcie z przestrzeni publicznej pomników byłego króla Leopolda II. Jego polityka w latach 1885-1909 doprowadziła do śmierci co najmniej kilku milionów mieszkańców Konga, których wykorzystywano do niewolniczej pracy i eksterminowano.

We wtorek z placu z centrum Ekeren (jednej z dzielnic Antwerpii) usunięto kilkukrotnie już dewastowany w pomnik byłego króla. Jak informuje portal hln.be, monument zostanie odrestaurowany w muzeum Middelheim i wiele wskazuje na to, że już tam pozostanie. 

W ubiegłym tygodniu pomnik Leopolda II został podpalony, co można łączyć z protestami po śmierci George'a Floyda. Belgijskie media przypominają jednak, że do niszczenia wizerunku Leopolda II dochodziło jeszcze w maju, gdy monument pomalowano czerwoną farbą i umieszczono na nim swastyki. 

Więcej o: