Politycy w Kongresie uklęknęli na 8 minut - tyle, ile duszono Floyda. Proponują reformę policji

Ukrócenie bezkarności sprawców policyjnej przemocy i większy nadzór - to niektóre z propozycji w reformie policji, która złożyli w Kongresie Demokraci. Przedstawiciele partii upamiętnili zabitego przez policjanta czarnoskórego George'a Floyda, klęcząc przez prawie 9 minut - tyle czasu, ile był on duszony przez funkcjonariusza.

Demokraci w amerykańskim Kongresie proponują ogólnokrajową reformę policji. Politycy partii (która ma większość w Izbie Reprezentantów, ale nie w Senacie) przedstawili projekt ustawy, której celem jest ograniczenie nadużywania siły przez funkcjonariuszy i ich karanie tych, którzy łamią prawo. USA zmaga się z systemowym problemem rasizmu i brutalności policji i bezkarności takich funkcjonariuszy. 

Demokraci zaprezentowali swoje propozycje podczas konferencji prasowej w Kongresie. Rozpoczęli ją od oddania hołdu George’owi Floydowi. Pamięć 46-letniego Afroamerykanina uczcili klęcząc w milczeniu przez 8 minut i 46 sekund - tyle czasu ile biały policjant z Minneapolis dusił Floyda przyciskając kolanami jego szyję i klatkę piersiową. Klękanie jako forma protestu pojawia się na wielu obecnych demonstracjach. W 2016 roku popularny sportowiec Colin Kaepernick uklęknął w czasie odegrania amerykańskiego hymnu przed meczem na znak protestów przeciwko rasizmowi i przemocy policji. 

Projekt ma skończyć z bezkarnością policjantów łamiących prawo

Zaproponowana przez nich ustawa "Justice in Policing Act" przewiduje ograniczenie immunitetu prawnego policjantów oskarżonych o świadome nadużycie siły. Bezkarność policjantów, którzy są brutalni lub bez uzasadnienia stosują przemoc i zabijają ludzi, jest jednym z problemów podnoszonych przez protestujących. Policyjny immunitet oznacza, że można skazać funkcjonariusza za łamanie wolności i praw konstytucyjnych tylko wtedy, kiedy istnieje precedens orzeczenia winy w dokładnie takiej samej sytuacji. Mogą o tym decydować szczegóły, np. istnieje precedens uznania winy policjanta za poszczucie psa na leżącego zatrzymanego, ale nie skazano za podobny czyn policjanta z Tennessee, ponieważ poszczuł psa na zatrzymanego, który siedział z rękami w górze, a nie leżał. 

Projekt Demokratów mówi też o stworzeniu ogólnokrajowej bazy danych przypadków przemocy ze strony funkcjonariuszy i zakazanie techniki obezwładniania zatrzymanych poprzez przyduszanie. Zakłada też wprowadzenie szeregu mechanizmów nadzoru nad działaniami policji. - Brutalność policji jest wstrząsającym odbiciem utrwalonej systemu niesprawiedliwości rasowej w Ameryce - mówiła przewodnicząca Izby reprezentantów Nancy Pelosi.

Przedstawiony przez Demokratów projekt nie przewiduje spełnienia postulatu części protestujących ograniczenia funduszy na policję i przeznaczenia ich na programy społeczne. Jednak tylko część reform może być przeprowadzona przez władze federalne. Siły policyjne w USA są silnie zdecentralizowane. W kraju jest prawie 18 tys. sił policyjnych, w tym stanowe, miejskie i lokalne policje, biura szeryfów i agencje rządowe. 

Niektórzy aktywiści wzywają także do daleko idących działań, jak rozwiązanie jednostek policji i stworzenie w ich miejsce nowego systemu. Chodzi m.in. o to, by inne służby mogły zastąpić policję w sytuacjach, które nie wymagają użycia siły, a konkretnych kwalifikacji, np. pomoc osobom z chorobami psychicznymi, ofiarom przemocy domowej, uzależnionym od narkotyków itd. Rada Miejska w Minneapolis, gdzie zabito Foyda, zapowiedziała rozwiązanie oddziału lokalnej policji.

We wtorek pogrzeb Floyda

W poniedziałek zaczęły się też uroczystości pogrzebowe George'a Floyda w jego rodzinnym Houston w Teksasie. Jego trumna została wystawiona w kościele, gdzie można upamiętnić zabitego mężczyznę. Był przy niej m.in. gubernator Teksasu Greg Abbott.

Wcześniej nabożeństwa odbyły się w Minneapolis. Pogrzeb odbędzie się we wtorek w Houston. Będzie miał charakter prywatny. 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Politycy w Kongresie uklęknęli na 8 minut - tyle, ile duszono Floyda. Proponują reformę policji
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl