USA. Trump pozuje z Biblią i pod pomnikiem Jana Pawła II. Duchowni w szoku: Bóg nie jest twoją zabawką

W ciągu ostatnich dni Donald Trump pozował przed kościołem z Biblią i odwiedził Narodowe Sanktuarium Świętego Jana Pawła II. Spotkało się to z krytyką i oskarżeniami, że amerykański prezydent wykorzystuje religię do celów politycznych. - To jest oburzające. Biblia nie jest rekwizytem. Kościół nie jest fotograficznym obiektem. Religia nie jest narzędziem politycznym. Bóg nie jest twoją zabawką - napisał jeden z duchownych.

Donald Trump wraz z żoną Melanią odwiedził Narodowe Sanktuarium Świętego Jana Pawła II w Waszyngtonie. Para prezydencka złożyła wieniec przy pomniku polskiego papieża, przy którym stali w milczeniu przez kilka minut. Następnie odwiedziła Kaplicę Tajemnic Światła. Znajdują się tam relikwie krwi Jana Pawła II przechowywane w ampułce umieszczonej w ozdobnym relikwiarzu. Relikwie zostały podarowane Najwyższemu Rycerzowi Carlowi Andersonowi przez kardynała Stanisława Dziwisza. Po półgodzinnej wizycie prezydent i pierwsza dama powrócili do Białego Domu.

Oficjalnym celem wizyty była setna rocznica urodzin papieża, która przypadała na 18 maja. Jednak, jak spekulują media, poprzez odwiedziny miejsc religijnych Trump chce ocieplić swój wizerunek, który ucierpiał w związku z protestami spowodowanymi śmiercią George'a Floyda.

Donald Trump z Biblią

Zeszłej nocy Trump został sfotografowany podczas trzymania Biblii pod kościołem znajdującym się naprzeciwko Białego Domu. Mógł tam dojść, ponieważ protestujący zostali zepchnięci z drogi za pomocą m.in. gazu łzawiącego. Zachowanie amerykańskiego prezydenta spotkało się z krytyką ze strony duchownych.

Prezydent właśnie użył Biblii, najświętszego tekstu tradycji judeo-chrześcijańskiej i jednego z kościołów mojej diecezji, bez pozwolenia, jako tła dla przesłania, które jest przeciwstawne naukom Jezusa

- powiedziała, jak cytuje BBC, biskup Mariann Budde.

Pozwólcie, że wyrażę się jasno. To jest oburzające. Biblia nie jest rekwizytem. Kościół nie jest fotograficznym obiektem. Religia nie jest narzędziem politycznym. Bóg nie jest twoją zabawką

- napisał James Martin, konsultant w dziale komunikacji Watykanu.

Do sytuacji z Biblią odniósł się również Joe Biden, który powiedział: - Chciałbym tylko, żeby raz na jakiś czas ją otwierał, zamiast nią wymachiwać. Gdyby to zrobił, mógłby się czegoś nauczyć.

Jak podkreśla CNN, Donald Trump w czasie swojej prezydentury rzadko był widywany w kościele na mszy, a w ciągu ostatnich dni wykorzystuje religię w celach politycznych.

Zobacz wideo W USA obywatele protestują przeciwko dyskryminacji oraz brutalności funkcjonariuszy