Protesty w USA. Szef policji w Nowym Jorku w geście solidarności uklęknął pośród demonstrantów

W poniedziałek na ulicach Nowego Jorku piąty dzień z rzędu zgromadziło się kilka tysięcy demonstrantów. Do jednej z grup podszedł szef nowojorskiej policji Terence A. Monahan. W geście solidarności uklęknął na ulicy, a następnie obejmował protestujących. - Tutaj nie ma policjanta, który uważa, że można usprawiedliwić to, co wydarzyło się w Minnesocie - przekonywał uczestników demonstracji.

Do pojednania policji z protestującymi doszło w poniedziałek na Washington Square Park. Terence A. Monahan spotkał się z demonstrantami, by zaapelować o pokojową manifestację. - To musi się skończyć, wszyscy wiemy, że to, co wydarzyło się w Minnesocie, było złe. Oni zostali aresztowani i słusznie - mówił szef policji w Nowym Jorku. - Tutaj nie ma policjanta, który uważa, że można usprawiedliwić to, co wydarzyło się w Minnesocie. Nie możemy walczyć, musimy tu żyć, to jest nasz dom - podkreślał Monahan. 

Następnie dowódca policji został poproszony przez jednego z protestujących, by uklęknął razem z nim na znak pokoju. Monahan się zgodził i przez kilka sekund klęczał, trzymając się za dłonie z manifestantami. Następnie wstał i objął się z niektórymi z nich. Jeden z protestujących poprosił go o pomoc w zorganizowaniu marszu i obiecał, że manifestacja będzie pokojowa.

Później Monahan stwierdził, że to był pierwszy moment, gdy policja i mieszkańcy się zjednoczyli, by "wyrzucić stąd grupy, które zamieniły dobry ruch w przemoc". - Uznałem, że to było właściwe. Uściskaliśmy się, by pokazać, że jest solidarność - podkreślił.

Protesty w USA

Protesty w USA trwają od pięciu dni. Ich bezpośrednią przyczyną było zabójstwo 46-letniego Afroamerykanina Georga Floyda podczas policyjnej interwencji. W wielu miastach demonstracje przerodziły się w zamieszki i starcia z policją, ale media opisują też przykłady wspierania demonstrantów przez funkcjonariuszy. W Atlancie kordon policji również uklęknął przed demonstrantami. Z kolei szef policji Denver, Paul Pazen, wsparł manifestację poprzez złączenie się ramionami z protestującymi.

Więcej o: