Rakieta Falcon 9 wystartowała. Na pokładzie kapsuły Dragon jest dwóch astronautów

Z przylądka Canaveral na Florydzie wystartowała rakieta Falcon 9 z kapsułą Dragon. Tym samym rozpoczęła się pierwsza od dziewięciu lat amerykańska załogowa misja kosmiczna. Na pokładzie kapsuły są Dragon są dwaj astronauci: Doug Hurley i Robert Behnken.

Start rakiety obserwował prezydent Donald Trump, który przybył do Centrum Kennedy’ego z żoną Melanią.

Tysiące Amerykanów przybyły w rejon Centrum Kosmicznego Kennedy’ego, by z okolicznych plaż i parków oglądać początek misji "Demo-2”. Miliony obserwowały to wydarzenie na ekranach telewizorów i komputerów.

Dokładnie o 15.22 czasu lokalnego rozpoczęło się finałowe odliczanie. Chwile później odpalono silniki. Rakieta Falcon 9 oderwała się od platformy 39A i ruszyła w górę pozostawiając za sobą smugę białego dymu.

Po około dziewięciu minutach po starcie od rakiety odłączył się pierwszy jej człon. Po kilku kolejnych na platformie morskiej wylądował człon napędowy rakiety Falcon 9.

Po dwunastu minutach kapsuła Crew Dragon odłączyła się od rakiety Falcon 9 i poszybowała na orbitę. Po dziewiętnastu godzinach dotrze do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, gdzie astronauci Doug Hurley i Robert Behnken pozostaną przez co najmniej trzy miesiące.

Misja Crew Dragon ma historyczny wymiar nie tylko dlatego, że po raz pierwszy od dziewięciu lat Amerykanie wysyłają w kosmos astronautów z własnego terytorium własnym pojazdem kosmicznym. Wyjątkowość wydarzenia polega także na tym, że misję przygotowała na zlecenie NASA i przeprowadza prywatna firma SpaceX.