12-latek poruszył USA utworem nawiązującym do śmierci George'a Floyda. "Ja po prostu chcę żyć"

Poniedziałkowa śmierć 46-letniego Afroamerykanina George'a Floyda wywołała za oceanem falę protestów i zamieszek. Zarzuty postawiono funkcjonariuszowi policji, który brał udział w zatrzymaniu mężczyzny. Jednocześnie szerokim echem odbił się utwór, zaśpiewany przez 12-letniego czarnoskórego wokalistę - Keedrona Bryanta.

"Jestem młodym czarnoskórym człowiekiem, robiącym wszystko, co w mojej mocy, by wytrzymać" - śpiewa 12-letni Keedron Bryant w udostępnionym w mediach społecznościowych nagraniu. Na Instagramie film wyświetlono już ponad 2 miliony razy.

 

"Kiedy rozglądam się wokół i widzę, co dzieje się z ludźmi takimi, jak ja, każdego dnia poluje się na mnie, jak na ofiarę. Moi ludzie nie chcą problemów, już dość walczyliśmy. Ja po prostu chcę żyć, Boże, chroń mnie, ja po prostu chcę żyć, ja po prostu chcę żyć" - brzmią słowa utworu śpiewanego przez nastolatka.

Keedron Bryant jest znany z uczestnictwa w programie talent show "Little Big Shots". Autorką tekstu jest matka chłopca, Johnnetta Bryant.

Wyrazy uznania wobec nastolatka skierowali w mediach społecznościowych m.in. wokalistka Janet Jackson, raper Nas, gwiazda NBA LeBron James i aktorka Eva Longoria. Nagranie udostępnił również na swoim profilu na Facebooku były prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama.

"To naturalne, by marzyć o "powrocie życia do normalności", w sytuacji, w której pandemia i kryzys gospodarczy odwróciły wszystko dookoła nas do góry nogami. Ale musimy pamiętać, że dla milionów Amerykanów traktowanie inaczej ze względu na rasę jest tragicznie, boleśnie, szalenie "normalne" - czy to podczas mierzenia się z systemem opieki zdrowotnej, kontaktów z wymiarem sprawiedliwości, joggingu na ulicy, czy po prostu podczas oglądania ptaków w parku. To nie powinno być "normalne" w Ameryce w 2020  roku" - napisał Obama.

Protesty i zamieszki po śmierci Afroamerykanina George'a Floyda

Śmierć 46-letniego George'a Floyda spowodowała falę gwałtownych zamieszek nie tylko w Minneapolis, ale również w wielu innych miastach w Stanach Zjednoczonych. Mężczyzna został zatrzymany w poniedziałek pod zarzutem użycia w sklepie sfałszowanego banknotu dwudziestodolarowego. 

Floyd został przewrócony na ziemię przez czterech policjantów i skuty w kajdanki. Jeden z funkcjonariuszy, Derek Chauvin, przez 7 minut klęczał na szyi Floyda całym ciężarem ciała. Nie reagował na wezwania osób postronnych ani na słowa mężczyzny, który mówił, że nie może oddychać. Po kilku minutach 46-latek przestał się ruszać i zmarł. Funkcjonariusz trafił do aresztu, usłyszał też zarzuty.

Zobacz wideo Czy wiesz, jak wezwać pomoc?
Więcej o: