Na policjanta, który udusił George'a Floyda wcześniej było 18 skarg. Policja publikuje transkrypcję zgłoszenia

Na policjanta, który w poniedziałek udusił kolanem 46-letniego George'a Floyda składane były skargi. Z 18 tylko dwie zostały rozpatrzone i zakończyły się upomnieniem funkcjonariusza. W czwartek wieczorem policja opublikowała transkrypcję zgłoszenia od obsługi sklepu spożywczego, w którym Floyd miał użyć sfałszowanego czeku. Wynika z niej, że mężczyzna był pijany i nie miał nad sobą kontroli.

W poniedziałek policja z Minneapolis otrzymała zgłoszenie od obsługi sklepu spożywczego, która podejrzewała, że jeden z klientów użył sfałszowanego czeku, aby zapłacić za zakupy. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce zdarzenia, zobaczyli mężczyznę pasującego do opisu podejrzanego i kazali mu wysiąść z samochodu. Według policji stawiał on "fizyczny opór". Idąc do radiowozu, mężczyzna upadł na ziemię, a jeden z policjantów przygniótł kolanem jego szyję. 46-letni George Floyd przestał oddychać.

Jak podaje CNN, na oficera policji, który udusił Floyda, wcześniej złożono 18 skarg. Na razie nie wiadomo czego dotyczyły, ale jedynie dwie z nich zostały rozpatrzone i skończyły się upomnieniem. Derek Chauvin wraz z trzema towarzyszącymi mu podczas interwencji funkcjonariuszami został zwolniony z pracy.

W czwartek wieczorem policja opublikowała transkrypcję zgłoszenia na numer alarmowy, które doprowadziło do przyjazdu funkcjonariuszy do sklepu spożywczego. Zamieściło ją m.in. CBS News. W czasie rozmowy z dyspozytorem padły słowa o "czarnym, wysokim facecie", który miał być "strasznie pijany" i "nie mieć nad sobą kontroli".

Zamieszki po śmierci Floyda

Śmierć George'a Floyda wywołała zamieszki w całym kraju. W Minneapolis setki ludzi zgromadziły się pod posterunkami policji. Niektórzy protestujący przynieśli banery, inni rzucali kamieniami. Policja odpowiedziała m.in. gazem łzawiącym, a gubernator stanu Minnesota, Tim Walz skierował do pomocy oddziały Gwardii Narodowej.

Czytaj także: USA. George Floyd został uduszony przez policjanta. Zamieszki na ulicach. "Minneapolis stoi w ogniu"

Wcześniej prokurator okręgowy Michael Freeman informując dziennikarzy o tej sprawie, powiedział, że musi zapoznać się ze wszystkimi dowodami przed wniesieniem zarzutów i zaapelował do protestujących, aby byli cierpliwi, bo śledztwo wymaga czasu.

Błagam ludzi, aby zachowali spokój i pozwolili nam przeprowadzić to dochodzenie. Naszym najwyższym priorytetem jest sprawiedliwość

- powiedziała prokuratorka generalna Erica MacDonald.