Włochy. Kosztowny uścisk narzeczonych. 20-latek zapłaci 400 euro kary, bo razem nie mieszkają

Koronawirus we Włoszech. 20-latek został ukarany przez policję mandatem w wysokości 400 euro, ponieważ objął na ulicy swoją narzeczoną. Według policji para musiała zachować między sobą wymaganą odległość, ponieważ na co dzień ze sobą nie mieszkają.

Jak podaje "La Provincia Pavese" do sytuacji tej doszło w poniedziałek w centrum Pawii w Lombardii na północy Włoch. Funkcjonariusze zauważyli młodą parę, która przytuliła się na ulicy. Chociaż oboje mieli na twarzach maseczki, policjanci postanowili zadać im parę pytań.

Kosztowny uścisk narzeczonych we Włoszech. 20-latek ukarany grzywną w wysokości 400 euro 

20-latek przyznał policjantom, że nie mieszka ze swoją narzeczoną i z tego powodu został ukarany mandatem. Zgodnie z obowiązującymi we Włoszech przepisami osoby, które nie mieszkają razem, muszą zachować względem siebie dystans około dwóch metrów. Para mogła iść obok siebie zachowując odstęp, ale nie powinna była się obejmować czy iść ze sobą za rękę.

Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 400 euro (około 1806 złotych). Objęcie narzeczonej będzie kosztowało 20-latka mniej, jeśli zapłaci grzywnę w ciągu miesiąca. Wtedy zostanie ona obniżona do 280 euro (około 1264 złotych).

Zobacz wideo Władze Wenecji dezynfekują miejsca publiczne w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa [Źródło: Storyful/x-news]

Jak zauważa włoska gazeta obejmowana kobieta nie została ukarana przez funkcjonariuszy. Według policjanta narzeczona została zaskoczona gestem swojego partnera i nie ponosi odpowiedzialności za to, że naruszył on przepisy.

W poniedziałek we Włoszech wprowadzone zostały kolejne etapy łagodzenia obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa. Zgodnie z decyzją rządu otwarte zostały siłownie i baseny, wcześniej uruchomione zostały także bary i restauracje. Niektóre obostrzenia nadal obowiązują w Lombardii, która jest regionem najbardziej dotkniętym epidemią.

"La Provincia Pavese" dodaje też, że zwiększyła się liczba patroli policjantów w cywilu, którzy zwracają uwagę osobom trzymającym się za rękę lub spacerującym zbyt blisko siebie. Dziennikarze podkreślają, że najczęściej funkcjonariusze tylko pouczają przechodniów i proszą o zachowanie dystansu czy noszenie maski.