USA. W stanie Michigan pękły dwie tamy. Ewakuowano 10 tysięcy osób

Po kilku dniach ulewnego deszczu w stanie Michigan w USA pękły dwie tamy na rzekach. W regionie ogłoszono stan wyjątkowy i ewakuowano już 10 tysięcy osób.

Dwie tamy - Edenville na rzece Tittabawassee oraz Sanford na rzece Rifle - pękły pod naporem przepełnionych zbiorników. Obie konstrukcje są poważnie uszkodzone, co może skutkować falą powodziową o rekordowej wysokości. Władze regionu ogłosiły stan wyjątkowy i podjęły decyzję o ewakuacji miejscowej ludności. BBC informuje, że ewakuowano już 10 tysięcy osób. Akcja ta była utrudniona ze względu na epidemię koronawirusa. Osobom, które ewakuowano, nakazano noszenie maseczek i zachowanie odpowiedniego dystansu.

Michigan. Ewakuacja przed powodzią utrudniona ze względu na epidemię

Ewakuowane osoby zostały skierowane do różnego rodzaju schronisk, utworzonych m.in. w szkołach. Przewodniczący rady komisarzy hrabstwa Midland Mark Bone stwierdził, że sytuacja jest trudna, a władze starają się przedsięwziąć wszelkie możliwe środki, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Funkcjonariusze, którzy biorą udział w akcji, noszą odzież ochronną i maski, a wszystkie osoby, które wchodzą do schronisk, wyposażane są w zasłony ust i twarzy. W akcji bierze udział m.in. Gwardia Narodowa - pisze CNN

- W ciągu najbliższych 12-15 godzin spodziewamy się powodzi na przedmieściach Midland. Jeśli macie kogoś z rodziny albo bliską osobę w innej części Stanów Zjednoczonych, wyjeżdżajcie natychmiast. Jeśli jednak zdecydowaliście się pozostać, to proszę, udajcie się do wyznaczonych przez władze miejsc, w których będziecie mogli się schronić - powiedziała gubernator Gretchen Whitmer podczas nocnej konferencji prasowej.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
USA. W stanie Michigan pękły dwie tamy. Ewakuowano 10 tysięcy osób
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl