USA: 5-latek zastrzelił starszego brata. Broń znalazł w lesie

Mały chłopiec znalazł w lesie naładowaną broń. Myśląc, że to zabawka, poszedł z nią na trampolinę. Tam doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął jeden z jego starszych braci.
Zobacz wideo Donald Trump ostro atakuje WHO. Wyszkowski: Prezydent USA chce ukryć własne błędy

Jak podaje "Daily Mail" niedaleko miejsca, w którym 5-latek znalazł broń, wcześniej przeprowadzona została kontrola drogowa. W jej trakcie podejrzani pieszo uciekli służbom. Funkcjonariusze sprawdzili las, w którym znaleźli torbę z substancjami psychoaktywnymi. Nie natrafiono jednak na broń, która później znaleziona została przez chłopca. 

5-latek śmiertelnie postrzelił swojego brata. Naładowaną broń znalazł w lesie

Do wypadku doszło w sobotę 9 maja przed godziną 20:00. Trójka 5-, 7- i 12-letnich chłopców bawiła się na trampolinie. Najmłodsze dziecko wzięło ze sobą broń, myśląc, że jest to zabawka. Jak się okazało, pistolet był naładowany.

W pewnym momencie broń wypaliła, a ranny w klatkę piersiową został 12-latek. Niestety mimo reanimacji i szybkiej pomocy lekarzy ze szpitala Wellstar Spalding w Griffin, nie udało się uratować chłopca.

Według ustaleń policji śmierć 12-latka była tragicznym wypadkiem. Broń wysłana została już do laboratorium zajmującego się badaniem dowodów przestępstw w stanie Georgia. Specjaliści sprawdzą, czy broń nosi jeszcze ślady DNA jej właściciela. - Będziemy ścigać i obciążymy winą wszelkie strony odpowiedzialne za porzucenie tej broni. Zrobimy wszystko, by znaleźć osoby, przez które broń trafiła w ręce niewinnych dzieci - stwierdził szef policji Griffin, Mike Yates.