Zniszczyli grodzisko z VII wieku w okolicy Lwowa. Zbudowali na nim kapliczkę maryjną

Nasyp, schody, fundamenty i figura Matki Boskiej - tak wygląda budowa kapliczki we wsi Stulsko ok. 30 km od Lwowa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kapliczka powstaje na wyjątkowym zabytku - pozostałościach grodziska z VII wieku. Wójt wsi nie widzi problemu, ale sprawą zajmuje się ukraińska prokuratura.
Zobacz wideo Zielona Góra. Nietypowa interwencja policji, która musiała przegonić dziki z miejskiego parku

Zdjęcia zniszczonego zabytku opublikował w tym tygodniu na Facebooku mieszkaniec Lwowa i pracownik tamtejszego zarządu dróg Wołodymyr Beno. Napisał, że pozostałości grodziska Stulsko to zabytek o "narodowym znaczeniu".  Osadę założono tam już w VII wieku, a z czasem stała się dużym a ten czas miastem, z populacją mającą sięgać nawet 45 tys. osób. Miała to być stolica państwa Białych Chorwatów. 

Do dziś zachowały się jaskinie, fragmenty budowli sakralnych i inne pozostałości średniowiecznego osadnictwa. Teraz część z nich została zniszczona. Jak napisał Beno, na terenie wykopalisk, obok jaskiń, mieszkańcy budują kapliczkę. Zapewnił, że nie chodzi o atak na religijność, ale był zdziwiony ingerencją w krajobraz i zabytek. Zwrócił uwagę, że to nie jedyna forma niedbania o zabytek - niektóre z średniowiecznych jaskiń mają być wykorzystywane do przechowywania ziemniaków. Tymczasem wartościowy zabytek mógłby przyciągać turystów i zapewnić zyski mieszkańcom - dziwił się.

Sprawą zajmuje się policja

Sprawą zajęły się władze obwodu lwowskiego - podaje serwis varianty.lviv.ua. Jak informują, postawienie figury Matki Boskiej, budowa schodów i nasypu ziemnego w miejscu chronionym jako zabytkowe odbyło się bez zezwolenia. Zgodnie z prawem nie można tam dokonywać żadnych zmian bez zgody Ministerstwa Kultury. Sprawę badają policja i prokuratura. Sprawcom może grozić kara do 5 lat więzienia za akt wandalizmu. 

Zarządcy zabytku starają się o zgodę sądu na usunięcie kaplicy. Jak podaje portal zaxid.net, kontaktowali się oni z władzami wsi, ale nie otrzymali odpowiedzi. Teraz zapewniają, że to prywatna inicjatywa mieszkańców i samorząd nie ma z tym nic wspólnego. Wójt powiedział jednak, że nie widzi problemu w tym, że mieszkańcy postawili figurę i zaczęli budować kaplicę na terenie zabytku. 

Więcej o: