Pożar na budowie w Korei Południowej. Nie żyje co najmniej 38 osób

Co najmniej 38 osób zginęło, a 10 zostało rannych w pożarze na placu budowy w południowokoreańskim mieście Inczon. Pożar został już ugaszony, ale wiele wskazuje na to, że liczba ofiar śmiertelnych może jeszcze wzrosnąć.

Jak podaje Reuters, co najmniej 38 osób zginęło w pożarze na placu budowy czteropiętrowego budynku w południowokoreańskim mieście Inczon, około 80 kilometrów na południowy wschód od Seulu. 10 osób zostało rannych - osiem z nich zostało przewiezionych do pobliskich szpitali, a obrażenia dwóch pozostałych określa się jako lekkie.

Nie wszyscy pracownicy zostali odnalezieni

Pożar wybuchł, gdy robotnicy pracowali w piwnicy magazynu. Jak podaje BBC, ogień został wywołany przez eksplozję łatwopalnego materiału zastosowanego w instalacji izolacji. "Al Jazeera" pisze, że konstrukcja jest poważnie uszkodzona, a zdjęcia pokazują, że całkowicie sczerniała i skręciła się od ognia.

Premier Chung Sye-kyun zarządził mobilizację "całego niezbędnego personelu i zasobów", aby poradzić sobie z sytuacją kryzysową.

W akcji gaśniczej, jak podaje Reuters, wzięło udział 410 osób, w tym 335 strażaków. Pożar został ugaszony po pięciu godzinach. Mimo tego istnieją obawy, że liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć, ponieważ w budynku pracowało 78 osób i nie wszyscy zostali znalezieni. Według władz co najmniej czterech pracowników budowy mogło zostać uwięzionych w zniszczonym budynku.

Zobacz wideo Pożary kamienic w Czerwionce-Leszczynach. Ewakuowano 48 osób