Nowa Szkocja. Uzbrojony napastnik zabił 16 osób - to najtragiczniejsza seria ataków w historii Kanady

W kanadyjskiej prowincji Nowa Szkocja doszło do kilku podpaleń i strzelaniny, podczas których zginęło co najmniej 16 osób. Jest to najtragiczniejsza seria ataków w historii Kanady od 1989 roku. Napastnikiem był znany i szanowany obywatel.

Jak podaje "The Guardian" była to najtragiczniejsza w skutkach seria ataków w historii Kanady. Royal Canadian Mounted Police poinformowało, że 51-letni napastnik został aresztowany, jednak zmarł w drodze na komisariat.

51-letni napastnik zabił 16 osób. To najtragiczniejsza seria ataków w historii Kanady

Do serii ataków doszło w sobotę 18 kwietnia przed północą. Zaalarmowani mieszkańcy zgłaszali na policję odgłosy strzelaniny, które słyszane były w miejscowości Portapique w Nowej Szkocji. Napastnik był ubrany w część munduru policyjnego i poruszał się samochodem, który wyglądał jak radiowóz.

Po przyjeździe na miejsce policjanci odkryli ciała kilku ofiar na terenie i w otoczeniu domu zamieszkiwanego przez napastnika. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania podejrzanego. Na początku ruszono tropem płonących budynków, które zostały podpalone w wielu lokalizacjach. W ich okolicach odkrywane były ciała kolejnych ofiar. Pościg za mężczyzną trwał aż do rana, a miejsca zbrodni oddalone było od siebie o 50 kilometrów. Napastnik został zatrzymany przez policję prawie 12 godzin po tym, jak wpłynęło pierwsze zgłoszenie.

Okazało się, że ataków dopuścił się 51-letni mężczyzna, który pracował jako technik dentystyczny i był właścicielem kilku nieruchomości w Nowej Szkocji. Kilka lat temu pojawił się w lokalnych mediach po tym, jak za darmo skonstruował protezę dla pacjenta, który wygrał walkę z nowotworem. - Jesteśmy zszokowani, że ktoś, kogo znamy od tak dawna, dobry, pomocny i bardzo miły sąsiad, mógł nawet pomyśleć o popełnieniu takiej zbrodni - mówiła w rozmowie z CTV News jedna z sąsiadek napastnika.

Zobacz wideo Ograniczenie dostępu do broni przynosi skutek

Policja na razie nie informuje o możliwych motywach zbrodni. Wiadomo jednak, że 51-latek działał sam. Według dotychczasowych informacji z powodu serii ataków zginęło 16 osób, a incydent ten nie miał podłoża terrorystycznego. - Fakt, że miał na sobie częściowo mundur policji i upodobnił samochód do radiowozu, z pewnością świadczy o tym, że popełnienie tej zbrodni było planowane - powiedział prokurator Chris Leather, dodając, że napastnik nie znał wielu swoich ofiar. - To jeden z najbardziej bezsensownych aktów przemocy w historii naszej prowincji. Słowa nie mogą pocieszyć rodzin dotkniętych wydarzeniami, które miały miejsce w ciągu ostatniej doby - skomentował premier Nowej Szkocji Stephen McNeil.

W Kanadzie bardzo rzadko dochodzi do masowych strzelanin. Główną przyczyną są rygorystyczne przepisy dotyczące posiadania broni. Zostały one wprowadzone po strzelaninie w 1989 roku w Montrealu, w której zginęło 14 osób.

Więcej o: