Putin od 20 lat u władzy, jeden z prezydentów Wenezueli ścigany za narkobiznes [SAME niekoronaNEWSY]

W czasach zarazy Ziemia dalej się kręci, nie tylko wokół epidemii. Na Gazeta.pl staramy się pokazać to, co pod lawiną newsów może gdzieś znikać, a w tle - dzieje się mnóstwo. Dlatego też powstały "SAME niekoronaNEWSY".

26 marca 2000 roku w dziwnych okolicznościach - po krótkim epizodzie szefowania FSB i premierostwa - Władimir Putin został prezydentem Federacji Rosyjskiej. Nieoczekiwana decyzja o rezygnacji z kandydowania Borysa Jelcyna otworzyła Putinowi drogę do władzy - od tamtego czasu z Kremla nie zniknął, poza małą przerwą na ponowne objęcie fotela premiera w latach 2008-2012. Wtedy na chwilę ustąpił miejsca Miedwiediewowi.

Krótkie podsumowanie: Putin rządzi Rosją dłużej niż Angela Merkel Niemcami (od 2005 roku), dłużej niż Polska jest w UE (od 2004), a w tym czasie Polska miała czterech prezydentów i dziewięciu premierów. Świata bez Putina u sterów Rosji nie znają urodzona w 2005 roku Roksana Węgiel i Viki Gabor (ur. 2007).

Putin powoli idzie w kierunku nie tylko ukończenia czwartej kadencji (zdarzy się to w 2024 roku), ale dzięki zmianom w konstytucji stworzy sobie furtkę do rządzenia krajem od 2032 do 2036 roku. Trudno wskazać, co musiałoby się stać, by władzę oddał, zwłaszcza, że utrzymał się na fotelu przez dwie dekady. I to mimo nielegalnej aneksji Krymu, wzniecenia wojen na terenach Ukrainy czy Gruzji oraz gotując koszmar politycznym oponentom.

Co z Freddym Kruegerem?

Pozostając przy koszmarach, Robert Englund, który w serii "Koszmar z ulicy Wiązów" wcielał się w rolę Freddy'ego Kruegera, zapowiedział, że jest gotów na to, by ustąpić nowemu aktorowi. Jak stwierdził, jest już za stary na to, by znów zagrać Freddy'ego (raz zastąpił go aktor Jackie Earle Haley).

Cuda nad urnami - ciąg dalszy

W środę informowaliśmy, że Mirosław Piotrowski zebrał 100 tys. podpisów by startować w wyborach prezydenckich, choć rok wcześniej nie udało mu się zebrać nawet dwóch tysięcy podpisów wymaganych do startu do Senatu.

Wygląda na to, że podobny "cud" przydarzył się Markowi Jakubiakowi, który do Sejmu w 2015 roku dostawał się z list Kukiz'15, a w 2019 roku nie powtórzył tego wyczynu - zebrał niewiele ponad 3,5 tys. głosów. To nie przeszkodziło mu w zebraniu 150 tys. podpisów, by kandydować w wyborach prezydenckich. Tymczasem Wirtualna Polska ujawniła, że w zbieraniu podpisów mieli mu pomagać działacze PiS, serwis dotarł do jednego z SMS-ów:

W związku z zagrożeniem wycofania wszystkich opozycyjnych kontrkandydatów z wyborów musimy wspomóc w rejestracji z jednego z kandydatów.

USA ściga prezydenta Wenezueli

Wenezuela, o czym można łatwo zapomnieć, ma od ponad roku "dwóch prezydentów". Nicolasa Maduro, który cały czas utrzymuje się przy władzy mimo zapaści państwa, ale też samozwańczego, uznanego przez część państw Juana Guaido. Ten pierwszy ma teraz problemy: Departament Sprawiedliwości USA oskarża Maduro oraz ludzi z jego otoczenia, jak np. ministra obrony, o udział w przemycie narkotyków.

Według Amerykanów chcieli oni "zalać" USA kokainą, współpracowali z organizacją partyzancką z Kolumbii przy przemycie i po prostu organizowali ochronę dla przestępców.

TSUE uznał pytania sędziów za niedopuszczalne, resort Ziobry zadowolony

Unijny Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że pytania dotyczące postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów są niedopuszczalne. Stanął tym samym po stronie polskiego rządu. Chodzi o pytania skierowane do Luksemburga przez Sądy Okręgowe w Łodzi (sędzia Ewa Maciejewska) i Warszawie (sędzia Igor Tuleya), które dotyczyły obaw o niezawisłość sędziowską.

Ministerstwo Sprawiedliwości z zadowoleniem przyjęło orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W opinii resortu Zbigniewa Ziobry wnioski odbiły się negatywnie na polskim wymiarze sprawiedliwości i przedłużyły postępowania sądowe w naszym kraju.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Putin od 20 lat u władzy, jeden z prezydentów Wenezueli ścigany za narkobiznes [SAME niekoronaNEWSY]
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl