Składane domy dla uchodźców pojadą z Gdańska do potrzebujących w Syrii. Dzięki wsparciu Polaków

Do koczujących w niehumanitarnych warunkach uchodźców w Syrii trafią specjalne składane domy, które zapewnią lepsze schronienie. Wysyła je tam Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej - także dzięki Waszemu wsparciu. W dramatycznej sytuacji znajduje się blisko milion ludzi, którzy zimą uciekli przed bombardowaniami.

Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej wysłało do Syrii 52 prowizoryczne domy. Trafią one do uchodźców w prowincji Idlib. Od grudnia do marca około miliona osób musiało uciec z domu przed ofensywą wojsk rządowych wspieranych przez Rosję. Na razie obowiązuje kruche zawieszanie broni, ale wielu ludzi nie ma dokąd wrócić. Wiele domów jest zniszczonych, a część miast i wsi znalazła się po drugiej stronie linii frontu. Z powodu ogromnej liczby uciekających brakuje miejsc w obozach, a Syryjczycy koczują pod gołym niebem.

Domy zostały zakupione z pieniędzy, zebranych przez PCPM wśród Polaków. Na portalu Gazeta.pl zachęcaliśmy do wsparcia zbiórki. Transport z domami wyruszył z Gdańska i dotrze na granicę turecko-syryjską. Tam zostanie przekazany do ONZ i to ona zdecyduje, w którym z wielu miejscowych obozów umieścić polską przesyłkę. "Większość z nas pozostaje dziś w domu i namawia do tego innych. Setki tysięcy ludzi w północno-zachodniej Syrii nie ma żadnego dachu nad głową lub domu, który nie zapewnia minimum bezpieczeństwa" - informuje organizacja. 

Prezes PCPM Wojciech Wilk mówi, że schronienie w domach otrzyma 350 osób. - Domy modułowe będą pierwszym zaczątkiem polskiej pomocy w związku z jednym z największych kryzysów humanitarnych, z którym obecnie zmaga się świat - powiedział. - Polscy dobroczyńcy przekazali na rzecz PCPM środki pozwalające na zakup, wysyłkę i postawienie ponad 50 domów modułowych. Jest to szansa na rozpoczęcie nowego życia dla ponad 350 osób. Zapraszamy Państwa do dalszego wsparcia Fundacji PCPM - dodał Wilk.

Lepsze i bezpieczniejsze schronienie dla uchodźców

-W domach modułowych, w przeciwieństwie do namiotu, są drzwi zamykane na kłódkę. To większe bezpieczeństwo dla kobiet i rodzin, które doświadczyły przemocy. I solidny dach nad głową dla tych, których domy zostały zniszczone w bombardowaniu - wyjaśnił Wilk. Uchodźcy, którzy nie znaleźli schronienia w budynkach, mieszkają często w lekkich namiotach lub prowizorycznych schronieniach z folii i listewek. Są one marną ochroną przed chłodem, do tego mogą zostać zniszczone przez silny wiatr. 

Takie same domy sprawdziły się już w czasie prowadzonych przez PCPM akcji pomocowych w Iraku i Ugandzie. Szczegóły trwającej zbiórki pieniędzy na rzecz syryjskich uchodźców są dostępne na stronie internetowej Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (www.pcpm.org.pl). Koszt zakupu jednego domu to 6 tysięcy złotych. Organizacja apeluje o dalsze wsparcie pomocy dla uchodźców syryjskich. 

Ponura rocznica w Syrii

Idlib to ostatnia prowincja w Syrii, która jest jeszcze w rękach zbrojnej opozycji i islamistów. Od grudnia syryjskie i rosyjskie wojska prowadzą tam ofensywę, a naloty na cele wojskowe, szpitale czy szkoły są codziennością. Ocenia się, że z całej prowincji w region granicy z Turcją uciekło już milion osób. Granica pozostaje zamknięta i wiele osób koczuje w obozach bezpośrednio przy płocie granicznym. 

W ubiegłą niedzielę w Syrii przypadła dziewiąta rocznica wybuchu wojny. W tym czasie połowa syryjskiego społeczeństwa musiała uciec z domów. Z tego ponad pięć milionów ludzi stało się uchodźcami poza granicami kraju, głównie w państwach regionu: Turcji, Libanie, Jordanii i Iraku. Pięć milionów dzieci, które urodziły się od 2011 roku, nie znają nic, poza wojną i pełnym niepewności życiem uchodźcy. - Cierpienia narodu syryjskiego w czasie tej tragicznej dekady wciąż są niepojęte i nie do uwierzenia - powiedział Geir Pedersen, specjalny przedstawiciel Narodów Zjednoczonych ds. Syrii. - Setki tysięcy Syryjczyków, mężczyzn i kobiet, straciło życie. Setki tysięcy zostały zatrzymane, uprowadzone lub zaginęły. Naruszenia praw człowieka, przestępstwa, zniszczenia i nędza miały miejsce na ogromną skalę - ocenił. Podkreślił, że to "porażka dyplomacji". 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Składane domy dla uchodźców pojadą z Gdańska do potrzebujących w Syrii. Dzięki wsparciu Polaków
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl