Waluś nie wróci do Polski. Kolejny minister nie wyraził zgody na zwolnienie warunkowe mordercy Haniego

Minister sprawiedliwości RPA zdecydował, że Janusz Waluś nie opuści więzienia - donosi "Rzeczpospolita". Morderca Chrisa Haniego odsiaduje dożywocie, ale w 2016 roku wydano decyzję o jego zwolnieniu warunkowym.

Janusz Waluś zamordował Chrisa Haniego, lidera partii komunistycznej w Republice Południowej Afryki, 10 kwietnia 1993 roku. Najpierw został skazany na karę śmierci, później zmieniono ją na dożywocie. W ostatnich latach wracała za to sprawa tego, że Waluś wyrażał chęci powrotu do Polski. W szczególności, że w 2016 roku sąd w RPA zdecydował o zwolnieniu warunkowym dla mordercy.

Oprotestował to ówczesny minister sprawiedliwości, a batalie na salach sądowych trwały w najlepsze. "Nowe rozdanie" miała dać Walusiowi zmiana na tym stanowisku. Temat wrócił, gdy ministrem sprawiedliwości został Ronald Lamola. Wówczas "Rzeczpospolita" opisywała, że sprawa wróciła, a w trakcie kolejnych sądowych rozpraw Waluś zrzekł się obywatelstwa RPA, co miało pomóc w powrocie do Polski.

12 grudnia 2019 roku - opisuje "Rzeczpospolita" - Sąd Najwyższy RPA nakazał ministrowi sprawiedliwości ponownie rozpatrzyć decyzję o odmowie zwolnienia Walusia. W poniedziałek ostateczną decyzję podjął Ronald Lamola - nie wyraził zgody na zwolnienie mordercy Haniego. Cytowany przez dziennik Lamola uzasadniał to tak: - Umieszczenie przestępcy Walusia na zwolnieniu warunkowym zniweczyłoby surowość, o którą zabiegał skazujący go sąd.

Zobacz wideo Policjanci z
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Waluś nie wróci do Polski. Kolejny minister nie wyraził zgody na zwolnienie warunkowe mordercy Haniego
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl