Trump miał kontakt z kongresmenem objętym kwarantanną. Prezydent USA wciąż nie poddał się testom

W poniedziałek prezydent USA wracał samolotem z Florydy wraz z kongresmenem, który poddał się później kwarantannie. Amerykańscy dziennikarze coraz częściej pytają, czy Donald Trump zamierza przebadać się na obecność koronawirusa. - Oczywiście mogę to zrobić. Ale nie widzę powodu. Czuję się nad wyraz dobrze - stwierdził we wtorek Trump.

Członek Izby Reprezentantów z ramienia Partii Republikańskiej Matt Gaetz poddał się 14-dniowej kwarantannie domowej. W trakcie dorocznej konferencji środowisk konserwatywnych na Florydzie polityk miał kontakt z osobą zakażoną koronawirusem. Gaetz dowiedział się o możliwym zagrożeniu na pokładzie Air Force One, gdy wracał z Florydy wraz z prezydentem Donaldem Trumpem.

Zobacz wideo Minister zdrowia odpowiada na pytania widzów w sprawie koronawirusa

W trakcie konferencji, w której uczestniczył Gaetz ta sama zakażona osoba miała też kontakt z trzema innymi politykami Partii Republikańskiej - senatorem Tedem Cruzem oraz członkami Izby Reprezentantów: Dougiem Collinsem i Paulem Gosarem. Wszyscy poddali się kwarantannie domowej.   

Donald Trump: Nie wykluczam, że przebadam się na obecność koronawirusa. Nie mam jednak żadnych objawów

Trump nie widzi jednak w całej sytuacji większego zagrożenia. Na pytanie dziennikarzy, czy zamierza przebadać się pod kątem koronawirusa, prezydent USA stwierdził jedynie, że "nie jest to żaden wielki problem" i "może to zrobić". 

- Jednak nie widzę żadnego powodu, by się przebadać. Czuję się nad wyraz dobrze. Oczywiście nie wykluczam takiego scenariusza. Z drugiej strony, rozmawiałem z lekarzem pracującym w Białym Domu, który stwierdził, że nie ma podstaw do przeprowadzenia takich testów. Jego zdaniem nie występują żadne objawy. A gdyby jednak wystąpiły, to pewnie usłyszałbym o tym od was - dziennikarzy - żartował prezydent. 

Zobacz wideo Co grozi za złamanie nakazu kwarantanny domowej?

Amerykańscy komentatorzy podkreślają, że koronawirus nie musi w pierwszej fazie ujawniać żadnych objawów, a zakażona osoba może pozostawać w dobrym zdrowiu. Wspominają też o możliwym wpływie, jaki wirus SARS-CoV-2 może wywrzeć na kampanię prezydencką. Trzech czołowych kandydatów w wyścigu do Białego Domu - Trump, Joe Biden i Bernie Sanders - przekroczyli już bowiem 70. rok życia. 

Tymczasem w poniedziałek amerykański przywódca zamieścił tweeta, w którym przypomniał, że w zeszłym roku na grypę zmarło 37 tys. Amerykanów, bagatelizując niejako zagrożenie koronawirusem. Wcześniej prezydent USA stwierdził natomiast, że "koronawirus to kolejna mistyfikacja Demokratów, którzy próbują upolitycznić tę kwestię". 

W USA stwierdzono dotychczas ponad 1000 przypadków zakażenia koronawirusa. 31 osób zmarło w wyniku choroby COVID-19, wywołanej wirusem. 

Więcej o: