Koronawirus we Włoszech. Utknęła w mieszkaniu ze zwłokami męża. Służby muszą poczekać 24 godziny

W miasteczku Borghetto Santo Spirito we Włoszech kobieta nie może wyjść z mieszkania, w którym przechodzi kwarantannę, a w którym znajdują się zwłoki jej męża. U mężczyzny wcześniej wykryto koronawirusa.

- Koszmarna sytuacja. Tego się nie da opisać słowami - powiedział burmistrz Borghetto Santo Spirito, Giancarlo Canepa. Mężczyzna, u którego wcześniej wykryto koronawirusa SARS-CoV-2, zmarł w poniedziałek 9 marca około 2 w nocy. Zgodnie z protokołem służby muszą poczekać co najmniej 24 godziny, by usunąć zwłoki. Wcześniej jednak muszą przyjść wyniki testów pobranych od zmarłego, a te najprawdopodobniej będą dostępne dopiero w środę.

Kobieta utknęła w mieszkaniu ze zwłokami swojego męża, który wcześniej odmówił hospitalizacji

Jak podaje CNN, mężczyzna po tym, jak stwierdzono u niego zakażenie koronawirusem, odmówił zabrania go do lokalnego szpitala. - W przeciwnym razie nie doszłoby do tak dramatycznej sytuacji. Żona mężczyzny musi przebywać z ciałem zmarłego, bo zgodnie z protokołami bezpieczeństwa, możemy go zabrać dopiero w środę rano - powiedział burmistrz miasta. - Jest zdesperowana, nie wie, co robić i jak się zachować. Nie ma przy niej nikogo, kto mógłby jej pomóc i ją pocieszyć - powiedział z kolei jeden z krewnych kobiety.

Zobacz wideo Czy działania władzy w sprawie koronawirusa są wystarczające?

Nie jest to pierwsza taka sytuacja we Włoszech. Wcześniej z ciałem zmarłego na koronawirusa utknęła inna kobieta poddawana kwarantannie w Neapolu.

Aktualnie we Włoszech stwierdzonych zostało 10 149 przypadków zakażenia koronawirusem. 631 osoby zmarły z powodu zarażenia, a za wyleczonych uznaje się 724 pacjentów. Jak przekazała we wtorek wieczorem Obrona Cywilna w ciągu doby stwierdzonych zostało 168 zgonów, jednak zakażenie koronawirusem nie było jedyną przyczyną śmierci chorych. Angelo Borrelli zaznaczył, że większość ze zmarłych była obciążona innymi chorobami.

Zgodnie ze statystyką przedstawioną przez komisarza Borellego tylko 2 procent zmarłych to osoby między 50 a 59 rokiem życia. 60-latkowie to 8 proc. zmarłych. Dalej statystyka wygląda następująco: 70-latkowie to 32 proc., 45 proc. to osoby w wieku 80-89 lat, a 14 proc. to zmarli, którzy mieli ponad 90 lat.

Zobacz również: