Koronawirus we Włoszech. Lekarz: Zostańcie w domach, to nie jest czas na zabawy

Włoskie telewizje powtarzają apele wirusologów i lekarzy, którzy zalecają, by osoby z grupy ryzyka starały się ograniczyć kontakt z innymi, a najlepiej przebywały w domu. Zwracają też uwagę na zwiększenie poczucia obywatelskiej odpowiedzialności w regionach, w ktorych zagrożenie pojawienia się nowych ognisk epidemii jest wyjątkowo duże.

Dyrektor oddziału zakaźnego szpitala uniwersyteckiego Lugi Sacco w Mediolanie, w którym przebywa najwięcej pacjentów zakażonych koronawirusem, udzielił wywiadu w "La Repubblica". Massimo Galli zaapelował do starszych oraz osób zmagających się z chorobami przewlekłymi o to, by z uwagi na duże rozprzestrzenianie się wirusa SARS-CoV-2, zostawały w domach.

Koronawirus we Włoszech. "Nastolatkowie uważają się za nieśmiertelnych"

Lekarz odniósł się także do doniesień, zgodnie z którymi mieszkańcy tzw. pomarańczowych regionów, jak Mediolan, nie rezygnują z imprez masowych. "Czytałem oświadczenie jakiegoś chłopca, który w ten sposób protestuje, bo władze chcą go zatrzymać w domu. Nastolatkowie uważają się za nieśmiertelnych, wszyscy kiedyś tak myśleliśmy. Ale w ten sposób ryzykują, że przeniosą wirusa na swoich dziadków lub rodziców, co może być dla nich bardzo niebezpieczne. Miejsca, w których gromadzi się dużo ludzi, powinny być zamknięte - nawet w regionach, które jeszcze nie są dotknięte problemem. Zostańcie w domach, to nie jest czas na zabawy" - powiedział lekarz.

Massimo Galli zdradził też, jakie działania warto jego zdaniem podjąć w ciągu kilku najbliższych dni:

Powinniśmy podjąć bardziej zdecydowane kroki, ponieważ kwarantanna nie jest już wystarczająca. Wiele osób we własnych domach nie jest dobrze odizolowanych od świata. Czas "zarekwirować" niektóre hotele. Musimy spróbować powstrzymać dalszą ekspansję wirusa. Musimy za wszelką cenę przerwać łańcuch zakażeń. (...) Do tej pory większość z zakażonych mogła zostać zainfekowana przed końcem lutego, kiedy postawiono pierwsze diagnozy. Nie powinniśmy się dziwić, jeśli w najbliższych dniach nastąpi dalszy znaczny wzrost liczby zakażeń. Miejmy nadzieję, że to wytrzymamy.
Zobacz wideo Koronawirus w Polsce. Jak wyglądają podróże zagraniczne?

Koronawirus. Włochy największym ogniskiem zakażeń w Europie

Według danych publikowanych na stronie gisanddata.maps we Włoszech zakażonych koronawirusem jest już 7 375 osób. W wyniku wywołanej przez SARS-CoV-2 choroby COVID-19 i powikłań, zmarło w tym kraju już 366 osób. Włochy są największym ogniskiem zakażeń w Europie. Ponad tysiąc przypadków zdiagnozowanych zostało także we Francji oraz w Niemczech.

Od niedzieli obowiązuje dekret rządowy podpisany przez premiera Giuseppe Contego, który ogranicza możliwość poruszania się po całej Lombardii i 14 miastach-prowincjach. Na liście znalazły się: Modena, Parma, Reggio Emilia, Piacenza, Pesaro i Urbino, Asti, Novara, Alessandria, Padwa, Vercelli, Varbano-Cusio-Ossola, Treviso oraz Wenecja. Podróżować w tym obszarze można jedynie w pilnych i uzasadnionych sytuacjach. W całym kraju zamknięte zostały kina, teatry i muzea oraz zawieszono imprezy masowe.