Brytyjski sąd: Emir Dubaju odpowiedzialny za zorganizowanie porwania własnych dzieci

Brytyjski są rodzinny potwierdził, że emir Dubaju oraz wiceprezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Muhammad Ibn Raszid jest odpowiedzialny za zorganizowanie porwania swoich córek oraz stosowanie tortur i "kampanii zastraszania" wobec najbliższych. W przeszłości dwie córki Muhammada Ibn Raszida próbowały uciec z Dubaju. W 2019 roku udało się to jednej z żon szejka - Haji Bint Al-Hussain.

Według sądu emir Dubaju, i jednocześnie premier i wiceprezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Muhammad Ibn Raszid, jest odpowiedzialny za szereg aktów fizycznej i psychicznej przemocy wobec najbliższej rodziny, podaje BBC.  

Zobacz wideo Zwiedzamy Dubaj

Sąd stwierdził, że Muhammad Ibn Raszid stał za uprowadzeniem dwóch swoich córek - Szamsy oraz Latify. Wobec drugiej z nich - w opinii sądu - miały być później stosowane tortury. Ibn Raszid odpowiada też za prowadzenie "kampanii zastraszania", przede wszystkim wobec byłej żony, Haji bint al-Husajn, która, wraz z dwójką małych dzieci, uciekła z Dubaju do Wielkiej Brytanii w czerwcu 2019 roku. To właśnie Haja wniosła oskarżenie wobec wiceprezydenta ZEA (mogła to zrobić, bo jako córka króla Jordanii Husseina i Antoinette Gardnier, jest w połowie Brytyjką). Były mąż miał stosować wobec niej oraz małych dzieci groźby oraz próbował wpływać na niektóre media, by te publikowały nieprzychylne artykuły na temat Haji. 

W opinii sądu Zjednoczonego Królestwa Ibn Raszid "wciąż utrzymuje reżim, w którym wolność Szamsy i Latify pozostaje ograniczona". 

Postępowanie ws. królewskiej rodziny trwało ok. ośmiu miesięcy. Szejk wnosił o to, by było ono w całości niejawne, tak samo jak ogłoszenie decyzji sądu. Prośby zostały jednak odrzucone. 

Córki Ibn Raszida próbowały uciec z Dubaju. Udało się to dopiero żonie szejka

Haja, najmłodsza żona emira Dubaju (w sumie ma ich sześć), opuściła kraj razem z dwójką dzieci, 7-letnim Zajedem i 11-letnią Al Jalilą. Kobieta przebywa obecnie w Londynie. Nieoficjalnie mówi się też o tym, że Haja z Dubaju uciekła z 39 milionami dolarów (według innych źródeł chodzi o 56 mln dolarów). Cała fortuna emira jest szacowana na 16 miliardów dolarów. 

Po jej ucieczce Ibn Raszid, który publikuje na Instagramie swoje wiersze, poświecił jeden z nich właśnie temu wydarzeniu. Warto też dodać, że według prawa islamskiego kobieta może odejść od męża, ale musi zostawić dzieci pod jego opieką.

Córka emira porwana z ulicy w Cambridge

Nie była to pierwsza "królewska" ucieczka z Emiratów. Pierwszą próbę podjęła córka szejka, Szamsa. W 2000 roku 19-letnia wówczas dziewczyna uciekła z brytyjskiej posiadłości ojca. Po kilku tygodniach została porwana z ulic Cambridge i prywatnym samolotem przewieziona do Dubaju. Za karę na osiem lat osadzono ją w więzieniu. Od tego czasu nie była widziana publicznie. Jej rodzina twierdzi jednak, że jest "bezpieczna".

Więcej o ucieczce byłej żony oraz dwóch córek emira Dubaju przeczytasz w artykule: Żona emira Dubaju uciekła do Europy. To kolejna ucieczka z królewskiej rodziny, ale pierwsza udana

Dwa lata później swoją pierwszą próbę podjęła jej siostra, Latifa. 16-letnia dziewczyna została złapana na granicy z Omanem i na 3,5 roku wtrącona do więzienia. Dramatyczne historie dziewczyn zyskały rozgłos po latach, gdy Latifa ponownie próbowała uciec z Dubaju. Wówczas pomagała jej Finka, Tiina Jauhiainen. U wybrzeży Goa czekali jednak uzbrojeni mężczyźni, których zadaniem było pojmać księżniczkę i odwieźć do Dubaju. Ostatnie słowa Latify przed porwaniem brzmiały - według Jauhiainen - "Nie zabierajcie mnie z powrotem, zastrzelcie mnie tutaj".  33-latka umieściła w sieci nagranie, na którym wyznała, że po poprzedniej, nieudanej próbie ucieczki, była "więziona, torturowana i bita przez rodzinę królewską". 

Więcej o: