Rosja i Turcja uzgodniły zawieszenie broni w Syrii

Poinformował o tym prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan po 6-godzinnych rozmowach z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Moskwie.

Zawieszenie broni w prowincji Idlib ma wejść w życie o północy.

Prezydent Turcji powiedział, że jego kraj i Rosja będą się starać, aby rozejm był trwały. Zastrzegł jednak, że turecka armia ma prawo do zbrojnej odpowiedzi na ewentualny atak ze strony wojsk syryjskich. Obaj prezydenci uzgodnili też utworzenie korytarza humanitarnego w prowincji Idlib. Jego dokładny przebieg ma zostać określony w ciągu tygodnia. Prezydent Erdogan dodał, że Turcja i Rosja będą się starać zapewnić pomoc humanitarną dla Syryjczyków. 

W Syrii od kilku miesięcy trwają ostre walki i bombardowania, które są głównym powodem wysiedlania blisko miliona osób. Codziennie giną w nich cywile, w tym dzieci. Niszczone są szkoły i szpitale. Tylko we wtorek w przypisywanym Rosji bombardowaniu zginęło dziewięć osób, w tym pięcioro dzieci. Jednak sytuacja w Syrii zyskała nowy, międzynarodowy wymiar z powodu bezpośredniej eskalacji między syryjskim reżimem a Turcją: pod koniec lutego w jednym nalocie zabito ponad 30 tureckich żołnierzy. Prezydent Recep Tayyip Erdogan zareagował nie tylko odwetowym atakiem, ale też groźbą wobec UE, że zaprzestanie blokowania granic Turcji z Unią dla osób szukających azylu.

Zobacz wideo Dlaczego Turcja wkroczyła do Syrii? Konflikt trwa od lat

Tysiące migrantów i uchodźców ruszyło w kierunku granic z Grecją i Bułgarią

W efekcie w ciągu ostatnich dni tysiące migrantów i uchodźców, którzy przebywają w Turcji, ruszyło w kierunku granic z Grecją i Bułgarią. Władze Turcji przestały ich zatrzymywać, co robiły przez ostatnie kilka lat na mocy umowy z Unią Europejską. W zamian za zatrzymanie ich u siebie, Turcja otrzymuje od UE miliardy euro. 

W sumie do Grecji dostało się w ostatnich dniach 1200 osób. Władze Turcji wielokrotnie zawyżają tę liczbę - co jest elementem wojny informacyjnej, której przedmiotem są uchodźcy. Władze Grecji oskarżyły Turcję o próbę wepchnięcia uchodźców do Europy. Z kolei migranci skarżą się, że zostali oszukani przez tureckie władze, które wcześniej zapewniały, że uchodźcy zostaną wpuszczeni do Grecji. Większość z nich tymczasem koczuje w tej chwili na małym skrawku ziemi niczyjej pomiędzy Turcją a Grecją.

Turcja wysyła dodatkowych policjantów na granicę z Grecją

W czwartek Turcja wysyła dodatkowych tysiąc policjantów na granicę z Grecją. Funkcjonariusze mają dopilnować, aby migranci, którzy szturmują granice Grecji, nie mogli wrócić do Turcji. Tydzień temu to właśnie Turcja przywiozła w rejon graniczny niemal 10 tysięcy uchodźców, by umożliwić im dostanie się na teren Europy. Doprowadziło to do ostrego konfliktu dyplomatycznego i nowego kryzysu związanego z uchodźcami.

W strefie niczyjej między Grecją a Turcją jest teraz około 10 tysięcy przywiezionych przez Turków migrantów. Niewielu z nich udało się sforsować granicę i dostać się do Europy. Tureckie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że wysyła na miejsce tysiąc dodatkowych policjantów, by migranci nie mogli już zawrócić do Turcji.

"Chcę wrócić do Syrii. Nie chcemy już ani Europy, ani Turcji, chcemy wrócić do domu"

Część uchodźców chciałaby wydostać się z terenu granicznego za wszelką cenę. “Chcę wrócić do Syrii. Nie chcemy już ani Europy, ani Turcji, chcemy wrócić do domu. Nie chcemy już być więcej poniżani” - mówi Syryjka Fatma. Wśród 10 tysięcy migrantów są też Afgańczycy, Pakistańczycy i mieszkańcy krajów Afryki.

Turecki Czerwony Półksiężyc dostarczył dzisiaj żywność, wodę oraz środki medyczne dla migrantów, którzy są w potrzasku. Szef Międzynarodowego Czerwonego Krzyża Francesco Rocca, który także przyleciał na miejsce, zaapelował o godne traktowanie uchodźców. “To smutne, że znów widzimy, iż ludzie są narzędziem politycznym. To jest nie do zaakceptowania” - dodał Francesco Rocca.

Greckie władze twierdzą, że od niedzieli udaremniły już nielegalny wjazd 34 tysięcy osób, a zatrzymały 244 osoby.

Unia Europejska potępiła działania Turcji i obiecała wsparcie dla Grecji. Dodatkowych funkcjonariuszy wysłała na miejsce Europejska Agencja Ochrony Granic. Turcja z kolei twierdzi, że otworzyła migrantom granicę, bo nie radzi sobie z napływem nowych uchodźców z Syrii i nie podając dowodów, oskarżyła Brukselę o łamanie wcześniejszych porozumień migracyjnych.

Mideast Syria SummitMideast Syria Summit Fot. AP

Więcej o: