Koronawirus we Włoszech. Armia odda lekarzom koszary, by leczyć nawet 6600 pacjentów

Ministerstwo obrony Włoch odda do dyspozycji służbom medycznym miejsce w około 80 koszarach. Będzie w nich można przyjąć i leczyć nawet 6600 pacjentów. Decyzja ta została podjęta po apelu prezydenta Lombardii, Attilio Fontany, który wskazał, że w szpitalach na północy kraju zaczyna brakować miejsc dla chorych.

Jak podaje portal leggo.it koszary wojskowe zostały udostępnione szpitalom na terenie całych Włoch - dotyczy to między innymi baz w miejscowościach Colle Isarco, Roccaraso, Tarent, Trapani i Decimomannu. Pacjenci mogą być skierowani do około 80 baraków, w których znalazło się miejsce na 6600 łóżek. Po pracach adaptacyjnych w ciągu kilku dni ma zostać otwarty dawny szpital wojskowy w Mediolanie, w którym może zostać przyjętych około 50 pacjentów.

Włochy. Wojsko udostępni 80 baraków dla 6600 osób - w szpitalach brakuje miejsc dla pacjentów

Z kolei ilgiornale.it pisze o trudnej sytuacji w szpitalach na północy Włoch. W niedzielę pracownicy prywatnych placówek medycznych zgłosili się na ochotników do pracy w szpitalach państwowych z tzw. czerwonej strefy. W niektórych miejscowościach - Lodi, Seriate czy Crema - szpitale stają się wyłącznie "placówkami koronawirusowymi", a wszystkie oddziały przeznaczane są na opiekę nad pacjentami z podejrzeniem zachorowania na COVID-19. 

We Włoszech brakuje lekarzy. "Weźmiemy każdego: starego, młodego. Potrzebujemy personelu"

Wybuch epidemii koronawirusa w północnych Włoszech tak mocno przytłoczył system publicznej opieki zdrowotnej, że urzędnicy podejmują nadzwyczajne środki, starając się zatrudnić lekarzy będących już na emeryturze, czy przyspieszając termin ukończenia studiów pielęgniarskich. W Lombardii aż 10 procent lekarzy i pielęgniarek nie może pracować, ponieważ są poddawani kwarantannie. Podobnie ciężka sytuacja ma miejsce w szpitalu w Codogno - tu na pogotowie zgłosił się pacjent z objawami grypopodobnymi. Na wyniki badań czekano jednak dobę. Tyle wystarczyło by jeden pacjent zakaził koronawirusem innych pacjentów, lekarzy i pielęgniarki. 

- Weźmiemy każdego: starego, młodego. Potrzebujemy personelu, zwłaszcza wykwalifikowanych lekarzy. Ta epidemia jest większa niż ktokolwiek mógłby pomyśleć - powiedział kierownik oddziału chorób zakaźnych w szpitalu Sacco w Mediolanie dr Massimo Galli cytowany przez portal stripes.com. Aby poradzić sobie z dużą liczbą pacjentów, siły ochrony ludności postawiły przed szpitalami 283 namioty, które służą jako oddziały segregacji chorych.

Zobacz wideo Koronawirus coraz bliżej Polski. "Czemu zmarnowano kilka tygodni?"

We Włoszech potwierdzono już 2036 przypadków zakażeń koronawirusem. 150 zakażonych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa na oddziałach reanimacyjnych w Lombardii. Dotychczasowy bilans ofiar w tym kraju to 52 osoby. Najgorsza sytuacja panuje na północy kraju. To tam wyznaczonych zostało łącznie jedenaście czerwonych stref, w których mieszkańcy przechodzą kwarantannę. We wtorek 3 marca liczba osób zakażonych koronawirusem na świecie wyniosła już 90 tysięcy.