Koronawirus w Korei Północnej? Kim Dzong Un grozi urzędnikom "poważnymi konsekwencjami"

Kim Dzong Un stwierdził, że walka z koronawirusem jest "kluczową sprawą państwa w obronie ludu". Północnokoreański przywódca ostrzegł urzędników przed "poważnymi konsekwencjami", jeśli nie zapobiegną wybuchowi epidemii. Kraj niemal całkowicie zamknął ruch transgraniczny.

Jak podaje BBC News, Kim Dzong Un ostrzegł przed „poważnymi konsekwencjami”, jeśli jego urzędnicy nie zapobiegną wybuchowi epidemii w Korei Północnej. Przywódca kraju wezwał służbę sanitarno-epidemiologiczną, aby ta zintensyfikowała badania i testy.

Tak aby zamknąć wszystkie kanały i możliwości, przez które ta choroba zakaźna mogłaby się przedostać

- powiedział Kim Dzong Un. Jak dodał, władze niezależnie od szczebla powinny bezwarunkowo przestrzegać instrukcji dotyczącej kwarantanny, które wydają służby sanitarno-epidemiologiczne. 

Jak podaje Agence France-Presse za koreańską agencją informacyjną KCNA, północnokoreański przywódca stwierdził, że walka z wirusem jest "kluczową sprawą państwa w obronie ludu", która wymagała maksymalnej dyscypliny.

Korea Północna zamknęła granice

Według oficjalnych danych w Korei Północnej dotychczas nie wykryto żadnego przypadku zakażenia koronawirusem. Kraj zamknął swoje granice, niemal całkowicie wstrzymano ruch transgraniczny oraz zakazano wjazdu turystom, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby na swoje terytorium.

Jak ostrzegają eksperci, pojawienie się koronawirusa w kraju z tak słabym i źle wyposażonym systemem opieki zdrowotnej miałoby katastrofalne skutki.

Zobacz wideo Koronawirus bije w gospodarkę i turystykę. Może zepsuć wakacje i wyhamować gospodarkę
Więcej o: