Impas na szczycie w sprawie budżetu UE. Morawiecki: Nie ma zgody na jego obniżenie

Impas na nadzwyczajnym szczycie w sprawie budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027. Przez całą noc szef Rady Europejskiej Charles Michel prowadził dwustronne konsultacje z unijnymi przywódcami. Rozmowa z premierem Mateuszem Morawieckim trwała 40 minut. Obrady na szczycie mają zostać wznowione o 10:00.

Wielu unijnych przywódców opuszczając w nocy budynek Rady Europejskiej wyrażało wątpliwości co do możliwości porozumienia.

Na razie brak postępu w rozmowach. Po całonocnych konsultacjach powinniśmy poznać nową propozycję budżetową

- mówił premier Holandii Mark Rutte, który należy do grupy krajów domagających się jeszcze większego ograniczenia wydatków. Przeciwna jest między innymi Polska, która nie chce się zgodzić, by nowe cele, jak polityka migracyjna i obronna, były finansowane kosztem polityki spójności i rolnictwa.

Nie ma zgody na to, żeby jednocześnie dokonać rewolucji w strukturze budżetu i także jego obniżenia

- podkreślał premier Mateusz Morawiecki.

Projekt budżetu, przygotowany przez szefa Rady na ten szczyt podsumował premier Luksemburga.

Chcemy zrobić więcej za mniej. Nie wiem, czy Charles Michel jest bratem bliźniakiem Davida Copperfielda?

- skomentował Xavier Bettel. Unijnych przywódców ostrzegł wczoraj szef Parlamentu Europejskiego David Sassoli, że tak mały budżet jaki jest obecnie proponowany zostanie odrzucony przez europosłów. Zgoda Parlamentu Europejskiego jest niezbędna, by budżet mógł wejść w życie i zacząć obowiązywać.

>>> Parlament Europejski, Rada Europejska, Rada Unii Europejskiej. Czym zajmują się unijne instytucje? Zobacz wideo:

Zobacz wideo
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Impas na szczycie w sprawie budżetu UE. Morawiecki: Nie ma zgody na jego obniżenie
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl