Strzelanina w niemieckim Hanau. Nieoficjalnie: Wśród ofiar jest kobieta pochodząca z polsko-romskiej rodziny

Według ustaleń dziennikarzy Polsat New jedną z ofiar strzelaniny w Hanau była kobieta, która mówiła o sobie, że pochodzi z "polsko-romskiej rodziny". Z kolei attache prasowy ambasady RP w Berlinie Dariusz Pawłoś poinformował, że wśród ofiar "nie ma osób z polskim obywatelstwem, bądź z polskim nazwiskiem".

Dziennikarze Polsat News ustalili, że jedną z ofiar strzelaniny w Hanau jest 36-letnia kobieta, która mówiła o sobie, że jest "Polką romskiego pochodzenia" i że pochodzi "z polsko-romskiej rodziny". W przeszłości pracowała w lokalu "Arena" - ostrzelanym w środę przez zamachowca - jako kelnerka. W dniu ataku pojawiła się tam jednak w charakterze gościa. Wśród znajomych znana była jako "Mercedes". 

Attache prasowy ambasady RP w Berlinie Dariusz Pawłoś poinformował natomiast, że wśród ofiar ataku nie było Polaków. "Z informacji uzyskanych z federalnego MSZ oraz Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) w Wiesbaden wśród ofiar – śmiertelnych i rannych – nie ma osób z polskim obywatelstwem, bądź z polskim nazwiskiem" - powiedział Pawłoś, cytowany przez Polsat News.

Wcześniej niemieckie media ("Die Welt", "Bild" i "Tagesspiegel") nieoficjalnie informowały, że w strzelaninie zginęła obywatelka Polski. "Kobieta była kelnerką w ostrzelanej palarni fajek wodnych 'Arena'" - twierdzili niemieccy dziennikarze.

W ataku na lokale gastronomiczne w Hanau zginęło 9 osób. Ciało znaleziono też w mieszkaniu zamachowca 

Przypomnijmy, że w środę 19 lutego ok. godziny 22 doszło do strzelaniny w mieście Hanau w zachodnich Niemczech. Tamtejsza policja potwierdziła, że w wyniku ataku zginęło dziewięć osób, które zostały zastrzelone w dwóch barach. Znaleziono także zwłoki domniemanego sprawcy, który prawdopodobnie popełnił samobójstwo. W jego mieszkaniu policja znalazła jeszcze jedno ciało (niektóre z portali wskazują, że były to zwłoki 72-letniej matki zamachowca). 

Zamachowiec prawdopodobnie był Niemcem. Niemiecki tabloid "Bild", powołując się na  anonimowe źródła, napisał, że mężczyzną kierowały pobudki prawicowo-ekstremistyczne, a atak był skierowany przeciwko Kurdom (domniemany sprawca zostawił po sobie list, w którym pisał m.in. o potrzebie "oczyszczenia" Niemiec z przedstawicieli niektórych narodów). Służby nie potwierdziły tych doniesień.

Z dotychczasowych doniesień niemieckich mediów wynika, że sprawcą ataku w Hanau jest 43-letni Tobias R. Portal focus.de informuje, że domniemany zamachowiec był Niemcem i pochodził z Hanau. Mężczyzna ukończył studia z administracji biznesu w Bayreuth (Bawaria) i w przeszłości pracował jako urzędnik bankowy. Jego sąsiedzi twierdzą, że był żonaty i do tej pory zachowywał się normalnie. 

Niemieckie media podają, że kilka dni przed atakiem w Hanau Tobias R. opublikował na YouTubie materiał wideo nagrany w swoim mieszkaniu. Mężczyzna posługując się płynnym angielskim, mówił, że chce przekazać "osobistą wiadomość wszystkim Amerykanom". Twierdził, że w USA znajdują się tajne bazy, w których zabijane są dzieci. Tobias R. wzywał obywateli Stanów Zjednoczonych, aby się "przebudzili" i stawili temu opór - pisze frankenpost.de. W nagraniu nie ma jednak żadnych treści, które można by było uznać za zapowiedź środowego ataku w Hanau.

>>> Brazylia: Policjant robił zakupy w trakcie napadu. Zastrzelił dwóch napastników, trzymając syna na rękach

Zobacz wideo
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Strzelanina w niemieckim Hanau. Nieoficjalnie: Wśród ofiar jest kobieta pochodząca z polsko-romskiej rodziny
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl