Pierwsza ofiara śmiertelna koronawirusa w Korei Południowej. Władze Daegu apelują: Zostańcie w domach

W Korei Południowej zmarła pierwsza osoba zakażona koronawirusem z Wuhan. Dokładna przyczyna śmierci jest badana - poinformowały w oświadczeniu Ośrodki do spraw Kontroli i Zapobiegania Chorobom. Łącznie w tym kraju na COVID-19, chorobę wywoływaną przez koronawirusa, zachorowały 104 osoby.

Władze Korei Południowej poinformowały o pierwszym przypadku śmiertelnym koronawirusa. W całym kraju do tej pory potwierdzono 104 przypadki zakażenia koronawirusem, z czego większość w mieście Daegu, położonym 300 kilometrów na południowy-wschód od Seulu.

Mer 2,5 milionowego miasta polecił mieszkańcom, aby powstrzymali się od wychodzenia z domów. Symptomy zakażenia ma tam bowiem co najmniej 90 osób, które brały udział w nabożeństwach wraz z 61-letnią kobietą, u której stwierdzono obecność patogenu. Do miasta skierowano dodatkowych lekarzy do pracy w punktach diagnostycznych.

Najnowsze przypadki patogenu stwierdzono u osób, które w ostatnim czasie nie podróżowały do Chin. Może to świadczyć o tym, że wirus zaczął rozprzestrzeniać się lokalnie w Korei Południowej.

>>> Zobacz także: Czy Polska jest gotowa na koronawirusa? 

Zobacz wideo

Koronawirus na świecie

Według najnowszych danych, w całych Chinach zmarło z powodu koronawirusa 2118 osób, a zarażone zostało ponad 74500 osób. Poza Chinami stwierdzono 11 ofiar śmiertelnych.

Pierwsze objawy zakażenia koronawirusem z Wuhan są podobne do objawów grypy. Pojawiają się wysoka gorączka, ból głowy, ból gardła i kaszel, uczucie wyczerpania, brak apetytu oraz trudności w oddychaniu. Choroba jest niebezpieczna przede wszystkim dla tych, którzy mają zaburzenia odporności, dla osób starszych i dla osób leczonych onkologicznie. Wirus przenosi się z człowieka na człowieka, możliwe jest też zarażenie się poprzez kontakt ze zwierzętami oraz spożywanie mięsa i owoców.

Więcej o: