Sprawca strzelaniny w Hanau pozostawił po sobie list i nagrania wideo. Chciał "oczyścić" Niemcy

Niemieckie media informują, że sprawca strzelaniny w Hanau nie żyje. Wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo. Pozostawił po sobie list oraz nagrania wideo. W jednym z nich opowiada o tajnych bazach w USA, gdzie rzekomo mordowane są dzieci.

Z dotychczasowych doniesień niemieckich mediów wynika, że sprawcą ataku w Hanau jest 43-letni Tobias R. Portal focus.de informuje, że domniemany zamachowiec był Niemcem i pochodził z Hanau. Mężczyzna ukończył studia z administracji biznesu w Bayreuth (Bawaria) i w przeszłości pracował jako urzędnik bankowy. Jego sąsiedzi twierdzą, że był żonaty i do tej pory zachowywał się normalnie.

Niemcy. Sprawca zamachu w Hanau pisał o "oczyszczeniu" Niemiec

Niemieckie media podają, że kilka dni przed atakiem w Hanau Tobias R. opublikował na YouTubie materiał wideo nagrany w swoim mieszkaniu. Mężczyzna posługując się płynnym angielskim, mówił, że chce przekazać "osobistą wiadomość wszystkim Amerykanom". Twierdził, że w USA znajdują się tajne bazy, w których zabijane są dzieci. Tobias R. wzywał obywateli Stanów Zjednoczonych, aby się "przebudzili" i stawili temu opór - pisze frankenpost.de. W nagraniu nie ma jednak żadnych treści, które można by było uznać za zapowiedź środowego ataku w Hanau.

>>> Wbrew przekazom terroryzm nie ma koloru skóry

Zobacz wideo

Niemiecki tabloid "Bild" informuje, że Tobiasem R. kierowały pobudki prawicowo-ekstremistyczne, a atak miał być skierowany przeciwko Kurdom. Dziennik informuje, że domniemany sprawca zostawił po sobie list, w którym pisał m.in. o potrzebie "oczyszczenia" Niemiec z przedstawicieli niektórych narodów. Dziennikarka RMF FM Aneta Łuczakowska informuje, że dokument ten liczy 24 strony. Choć niemiecka policja nie ujawniła na razie treści listu domniemanego zamachowca, z wstępnych ustaleń wynika, że Tobias R. należał do skrajnie prawicowej organizacji - pisze "Wprost".

Więcej o: