Minister zdrowia o Polakach z "Diamond Princess". Okazuje się, że nie chcą wracać do Polski

500 zdrowych pasażerów, którzy przebyli kwarantannę na "Diamond Princess", w środę opuściło pokład tej jednostki. Jak przekazał Łukasz Szumowski, ministerstwo ma kontakt z trzema Polakami, którzy byli na tym statku.

>>> Globalna (i zabójcza) pandemia jest coraz bardziej realna

Zobacz wideo

Minister zdrowia przekazał, że Polacy, którzy przebywają na statku "Diamond Princess" cumującym u wybrzeży Japonii, nie zadeklarowali chęci powrotu do Polski. - Z tego co wiem, mieszkają w ogóle poza Polską - dodał Łukasz Szumowski w Programie 3 Polskiego Radia. Szef resortu zdrowia podkreślił też, że możliwość wyjazdu do Polski jest przedstawiana wszystkim rodakom przebywającym w Azji.

Łukasz Szumowski: Polacy, którzy utknęli na "Diamond Princess", nie wrócą do Polski 

Szumowski dodał, że dwóch Polaków z Wuhan, którzy nie zdecydowali się na powrót do kraju przy poprzednim transporcie, zostanie niebawem przetransportowanych do kraju. - Moim zdaniem koronawirus w końcu się pojawi w Polsce. Powinniśmy jednak się przygotowywać tak, jakby on już był. Musimy mieć służby gotowe na reakcję - dodał minister zdrowia.

Kwarantanna wycieczkowca "Diamond Princess" rozpoczęła się 3 lutego. Statek cumuje niedaleko Jokohamy - drugiego co do wielkości miasta w Japonii. Z 3700 pasażerów i członków załogi zakażonych koronawirusem zostało ponad 620 osób. Dziś władze Japonii przekazały, że dwoje zarażonych patogenem pasażerów zmarło - są to kobieta i mężczyzna w wieku powyżej 80 lat. Na wycieczkowcu pozostali chorzy oraz ci podróżni i członkowie załogi, którzy mieli bezpośredni kontakt z zakażonymi, nawet jeśli w ciągu ostatnich dni ich testy były negatywne.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Minister zdrowia o Polakach z "Diamond Princess". Okazuje się, że nie chcą wracać do Polski
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl