Śmierć Grażyny Kuliszewskiej. Brytyjski sąd zgodził się na ekstradycję męża kobiety

Brytyjski sąd zgodził się na ekstradycję do Polski Czesława K., męża Grażyny Kuliszewskiej, której ciało znaleziono w lutym ubiegłego roku w rzece Uszwica. Jak podało nieoficjalnie Radio Kraków, mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa.

- Brytyjski sąd zgodził się na ekstradycję Czesława K. do Polski, ale to nie oznacza, że się to natychmiast stanie - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków szef Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Marcin Michałowski.

Od tej decyzji Czesławowi K. przysługuje mu jeszcze zażalenie, które może wnieść w terminie 7 dni. Wtedy tę sprawę będzie rozpoznawał brytyjski Sąd Najwyższy. Prokurator Marcin Michałowski dodaje, że trudno stwierdzić, jak ewentualne odwołanie Czesława K. od decyzji o ekstradycji wydłuży całą procedurę. Może to być nawet pół roku.

Śledczy nie chcą ujawnić, o co podejrzewają Czesława K., ale jak ustalił reporter Radia Kraków, we wniosku do tarnowskiego sądu o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wpisano zarzut zabójstwa.

>>> Zobacz także: Policja zatrzymała 34-latka, który przez lata molestował seksualnie nieletnie córki swojej partnerki.

Zobacz wideo

Zaginięcie Grażyny Kuliszewskiej

Grażyna Kuliszewska na co dzień mieszkała w Londynie z mężem i 5-letnim synkiem. 4 stycznia ubiegłego roku miała wylecieć z Krakowa do Londynu, ale nie dotarła na lotnisko. Po kilku tygodniach - dokładnie 28 lutego - ciało kobiety odnaleziono w rzece Uszwica w Bielczy (woj. małopolskie).

Jeszcze przed znalezieniem ciała Grażyny Kuliszewskiej, dziennikarze Onetu i Fakt 24 dotarli do nagrania rozmowy, podczas której mąż kobiety wyzywał ją i groził. W trakcie trwających poszukiwań informowano również, że niedługo przed zaginięciem kobieta wzięła pożyczkę na dużą kwotę. Po przyjeździe do Polski została też zabrana przez męża do notariusza - małżeństwo planowało przepisać prawa do nieruchomości należącej do kobiety na jej męża. Ten w zamian miał jej przekazać 15 tys funtów. 

- Nie wiem, kto i dlaczego jej to zrobił. Ja może umiałbym jeszcze wybaczyć mordercy, ale nasz syn na pewno nie. Nikt mu nie zastąpi biologicznej matki - mówił mąż Grażyny Kuliszewskiej w rozmowie z "Faktem".

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Śmierć Grażyny Kuliszewskiej. Brytyjski sąd zgodził się na ekstradycję męża kobiety
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl