Brytyjczyk musiał czekać godzinę na odprawę na lotnisku. "To nie brexit, za którym głosowałem"

Brytyjczyk, który był zmuszony czekać w kolejce do odprawy w Amsterdamie, skarżył się, że "za takim brexitem nie głosował". Jak poinformował rzecznik lotniska, kolejki powstały nie przez brexit, a przez szkolenie nowych pracowników. Do końca roku trwa okres przejściowy i nic się nie zmienia w relacjach Wielkiej Brytanii z Unią Europejską.

Jak podaje "Independent", Colin Browning, jeden z 17,4 miliona Brytyjczyków, którzy głosowali za brexitem, poskarżył się, że przed sprawdzeniem paszportu był zmuszony czekać prawie godzinę na lotnisku Schiphol w Amsterdamie.

Absolutnie obrzydliwa obsługa na lotnisku Schiphol. W kolejce staliśmy 55 minut. To nie brexit, za którym głosowałem

- napisał na Twitterze mężczyzna.

"Nie głosowałem, aby stać w kolejce przez godzinę, podczas gdy niektórzy służbiści sprawdzają nasze paszporty"

Kiedy inny użytkownik skomentował post Browninga, mówiąc, że „dostał to, na co głosował”, zwolennik brexitu odpowiedział: "Nie głosowałem, aby stać w kolejce przez godzinę, podczas gdy niektórzy służbiści sprawdzają nasze paszporty". Dodał również, że spędził więcej czasu stojąc w kolejce do odprawy niż w powietrzu.

Urzędnicy z lotniska Schiphol ostrzegali wcześniej, że osoby podróżujące z Wielkiej Brytanii mogą spodziewać się opóźnień po przyjeździe do Amsterdamu po brexicie. Według rządu holenderskiego, pasażerowie na zatłoczonych lotach mogą czekać około godzinę dłużej z powodu dodatkowych kontroli dokumentów. Jest jednak mało prawdopodobne, aby brexit spowodował obecne opóźnienia, ponieważ Wielka Brytania znajduje się obecnie w okresie przejściowym z UE, w którym ustalenia dotyczące podróży nie zmienią się do stycznia 2021 r.

Frances Coppola, dziennikarka finansowa "Forbes" i "Financial Times", powiedziała, że lotniska takie jak Schiphol "wyszły przed szereg", kierując Brytyjczyków do bramek dla osób spoza UE, ale, jak podkreśliła, zmiana ta zostanie wprowadzona we wszystkich krajach Unii Europejskiej od przyszłego roku. 

Obawiam się, że właśnie na to głosowałeś

- napisała Coppola w odpowiedzi do wpisu Browninga.

Rzecznik Schiphol w rozmowie z "The Independent" powiedział, że nie ma żadnych zmian dla brytyjskich podróżników przybywających na lotnisko.

Wczoraj szkolono nowych pracowników Royal Marrechaussee w Holandii, co doprowadziło do dłuższych kolejek przy kontroli paszportowej niż zwykle

- wyjaśnił rzecznik, dodając, że żadne zmiany nie zostaną wprowadzone w okresie przejściowym.

W czwartek rząd Wielkiej Brytanii potwierdził, że w przyszłym roku wejdą w życie nowe surowe zasady podróży, co może oznaczać, że brytyjski podróżny, którego paszport będzie ważny mniej niż 15 miesięcy, może zostać zawrócony na lotnisku UE.

Wielka Brytania wyszła z Unii Europejskiej

Przypomnijmy, że 1 lutego 2020 brexit stał się faktem. W relacjach Brukseli z Londynem nic się jednak nie zmienia i tak będzie do końca roku. Przez najbliższych 11 miesięcy obowiązywać będzie okres przejściowy. Od stycznia powinno wejść w życie nowe porozumienie o wzajemnej współpracy.

Czytaj także: Brexit stał się faktem. Tak Brytyjczycy świętowali w nocy wyjście z Unii Europejskiej

Zobacz wideo Oko na świat. Co zmieni się dla nas po brexicie? Zobacz wideo:
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Brytyjczyk musiał czekać godzinę na odprawę na lotnisku. "To nie brexit, za którym głosowałem"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl