Nagły wzrost liczby zakażonych koronawirusem. Media: Liczba zgonów jest zaniżana

Chińskie władze tłumaczą nagły wzrost liczby osób zainfekowanych koronawirusem zmianą metodologii w prowadzeniu statystyk. Tymczasem jak donosi "South China Morning Post", dane o liczbie zgonów z powodu koronawirusa mogą być zaniżone - pojawiały sie przypadki skategoryzowania przyczyny śmierci jako "ciężkiego zapalenia płuc", a nie w wyniku zakażenia 2019-nCoV.

W czwartek rano światowe media obiegła informacja na temat nowych danych dotyczących zakażenia koronawirusem na terenie Chin. Odnotowano gwałtowny wzrost liczby zakażonych: wyniosła 60 tys., z czego 48 tys. to mieszkańcy chińskiej prowincji Wuhan. W porównaniu do danych z 12 lutego, to wzrost o blisko 15 tys. nowych zakażonych. Choroba wywoływana przez koronawirusa (2019-nCoV) została niedawno nazwana COVID-19 przez WHO.

Jak dotąd z przyczyny zainfekowania patogenem zmarło tam 1310 osób. Według oficjalnego przekazu tak duży wzrost zakażeń w ciągu 24 godzin ma być wynikiem zmiany metodologii w ocenie zarażeń. Chińskie media tłumaczą, że w liczbie 15 tysięcy nowych pacjentów ujęto także lżejsze przypadki oraz osoby z objawami zakażenia, ale wciąż nieobjęte testami.

Epidemia koronawirusa. Zmiany kategoryzacji

Te zapewnienia budzą poważne wątpliwości lekarzy i epidemiologów. Pojawiają się pytania o wiarygodność statystyk podawanych przez chińskie władze. Tymczasem liczba ofiar śmiertelnych - według danych oficjalnych za wczoraj - wzrosła o 242 osoby. To rekordowa liczba i, jak zwracają uwagę specjaliści, tego wzrostu nie można tłumaczyć korektą w metodologii statystyk.

Czytaj więcej: WHO ogłosiła nazwę choroby wywoływanej przez koronawirusa

Ten wątek epidemii koronawirusa szeroko opisuje dziennik "South China Morning Post" z Hongkongu. Gazeta cytuje np. doktora Ho Pal-leunga z Uniwersytetu Hongkongu, który popiera zmianę metodologii. Jak wyjaśniał Ho, poprzednie kryteria doprowadzały do tego, że niektórzy pacjenci umierali zanim w ogóle przeprowadzono jakiekolwiek testy na obecność koronawirusa.

Zgony z powodu koronawirusa nie wliczane do statystyk. Zamiast tego "zapalenie płuc"

Co za tym idzie - rzeczywista liczba ofiar koronawirusa może być zaniżona. "SCMP" opisuje, że niektóre przypadki zgonów związanych z koronawirusem mogą nigdy nie znaleźć się w oficjalnych danych. Najczęściej mają być kategoryzowane jako "ciężkie zapalenie płuc".

Jak czytamy, 63-latka z Wuhan, która zmarła 21 stycznia, miała symptomy zgodne z tymi, jakie obserwowano u zakażonych koronawirusem. Jednak jako przyczynę zgonu wpisano właśnie "ciężkie zapalenie płuc". Siostrzeniec 63-latki utrzymuje, że kobieta nie przeszła testów na koronawirusa, ale symptomy na to wskazywały.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Nagły wzrost liczby zakażonych koronawirusem. Media: Liczba zgonów jest zaniżana
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl