Do przychodni w Markach zgłosiły się dwie osoby. "Jest podejrzenie koronawirusa"

We wtorek do ośrodka zdrowia w podwarszawskich Markach zgłosiły się dwie osoby, które wcześniej przebywały w Azji. - Jest podejrzenie koronawirusa - mówi rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

We wtorek do jednej z przychodni w podwarszawskich Markach zgłosiły się dwie osoby, które niedawno przebywały w Azji, a teraz źle się czują. Zostały wdrożone specjalne procedury bezpieczeństwa.

Specjalistyczne służby medyczne zabrały obie osoby do szpitala na obserwację. Tam zostaną przeprowadzone badania. Miasto oraz przychodnia są w kontakcie z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną (Sanepidem), która jutro opublikuje komunikat w tej sprawie

- poinformowało na Facebooku Miasto Marki.

Jest podejrzenie koronawirusa

- powiedział w rozmowie z polsatnews.pl Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Obie osoby specjalnie zabezpieczoną karetką zostały przetransportowane do szpitala zakaźnego w Warszawie.

Zastosowaliśmy wszystkie procedury i standardy. Pacjenci zostali odizolowani

- stwierdziła w rozmowie z polsatnews.pl Elżbieta Żmuda, dyrektor przychodni w Markach.

Zmarło już 1018 osób

We wtorek Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła nazwę choroby wywoływanej przez koronawirusa. Od teraz będzie znana jako COVID-19. Wskutek niej zmarło 1018 osób. Tylko w ciągu ostatniej doby w chińskiej prowincji Hubei odnotowano 108 przypadków śmierci.

>>> Czy Polska jest gotowa na koronawirusa? Zobacz wideo:

Zobacz wideo
Więcej o: