Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega: Koronawirus z Chin stanowi poważne zagrożenie dla świata

- Chiński koronawirus stanowi poważne zagrożenie dla świata - ostrzegł dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia. Zaapelował jednocześnie do wspólnoty międzynarodowej o to, aby dzieliła się badaniami i doświadczeniami związanymi ze zwalczaniem epidemii.

We wtorek szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus przemawiał do specjalistów z całego świata, którzy spotkali się w Genewie, aby wypracować metody walki z nowym koronawirusem z Chin. W dwudniowym spotkaniu ekspertów uczestniczy około 400 osób. 

>>> Pocałunek przez szpitalną szybę. Chińska pielęgniarka od dwóch tygodni nie może spotkać się ze swoim chłopakiem

Zobacz wideo

WHO ostrzega: Koronawirus stanowi poważne zagrożenie dla świata

Dyrektor generalny WHO zaapelował o przyspieszenie badań mających na celu wyprodukowanie szczepionek i lekarstw. - Chiński koronawirus stanowi poważne zagrożenie dla świata - powiedział, dodając, że "w 99 procentach przypadków w Chinach sytuacja jest wciąż bardzo niebezpieczna". 

- Trudno uwierzyć, że zaledwie dwa miesiące temu koronawirus 2019-CoV był dla nas kompletnie nieznany. To test solidarności politycznej i tego, czy świat może się spotkać ponad podziałami, by walczyć ze wspólnym wrogiem - mówił.

Najtragiczniejsza doba zakażeń koronawirusem. Dymisje w prowincji Hubei

Koronawirusem z Wuhan zakaziło się dotychczas 43138 osób. Zmarło 1018. Ostatnia doba była najtragiczniejsza pod względem ofiar śmiertelnych od początku epidemii - w chińskiej prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan, zmarło 108 osób. Chińskie władze podjęły decyzję o zdymisjonowaniu kluczowych urzędników z Hubei. Odwołano między innymi szefa lokalnych struktur komunistycznej partii, a także przewodniczącego komisji zdrowia. 

Lokalne władze Wuhan były krytykowane za ukrywanie informacji w początkowej fazie epidemii. Zdaniem ekspertów, gdyby pod koniec grudnia ubiegłego roku poważnie potraktowano raporty części lekarzy ostrzegające przed zarażeniami podobnymi do SARS, nie doszłoby do epidemii na taką skalę, z którą obecnie zmagają się Chiny i cały świat.

W związku z epidemią koronawirusa władze Pekinu i Szanghaju wprowadziły kolejne restrykcje dla mieszkańców. Wszystkie osoby wracające do tych miast po przedłużonej przerwie świątecznej muszą przejść dwutygodniową kwarantannę. Jak podaje "China South Morning Post", setki osiedli mieszkalnych jest pozamykanych, a w niektórych prowincjach leki przeciwgorączkowe i na kaszel są wydawane tylko po uprzedniej rejestracji w aptekach.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega: Koronawirus z Chin stanowi poważne zagrożenie dla świata
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl