Wybory w Irlandii. Koniec systemu dwupartyjnego. Sukces lewicy i porażka partii premiera Leo Varadkara

W wyniku sobotnich wyborów parlamentarnych rozbity został funkcjonujący od lat 30. ubiegłego wieku układ polityczny, w którym dominującą rolę odgrywały partie Fianna Fail i Fine Gael. Największy wzrost poparcia odnotowała lewicowa formacja Sinn Fein. W sytuacji dużego rozdrobnienia utworzenie parlamentarnej większości może okazać się bardzo trudne.

Najwięcej głosów zdobyła opozycyjna republikańska partia Fianna Fail, które będzie miała 38 deputowanych (wliczając w to przewodniczącego izby, który automatycznie uzyskał reelekcję). Największy sukces odniosła jednak lewicowa partia Sinn Fein, która odnotowała duży wzrost i zdobyła 37 mandatów, czyli o 10 więcej niż w poprzednich wyborach. Za nią uplasowała się dotychczas rządząca krajem chadecka partia premiera Leo Varadkara Fine Gael, która zdobyła 35 mandatów (o 15 mniej niż miała).

Do Zgromadzenia Narodowego dostały się również mniejsze formacje: Partia Zielonych (12 mandatów), Partia Pracy (6 mandatów), Socjaldemokraci (6 mandatów), ruch Solidarity - People Before Profit (5 mandatów), Aontu (1 mandat) i Independents 4 Change (1 mandat). Ponadto 19 miejsc przypadło kandydatom niezależnym. Wyłonione w wyniku tegorocznych wyborów 160-osobowe Zgromadzenie Irlandii będzie najbardziej rozdrobnione w historii.

Parlamentarna większość pod znakiem zapytania

Jak podaje BBC, wszystko wskazuje na to, że bardzo trudno będzie stworzyć koalicję rządową. By stworzyć rząd potrzebne jest wyłonienie 80-osobowej większości, co oznacza, że żadna hipotetyczna koalicja dwóch z trzech głównych partii nie miałaby bezwzględnej większości w parlamencie.

Fianna Fail i Fine Gael dotychczas wykluczały współpracę z Sinn Fein, z powodu jej powiązania z Irlandzką Armią Republikańską (IRA) oraz lewicowymi planami podatkowymi. Po wyborach liderzy trzech formacji przestali być już tak jednoznaczni w swoich wypowiedziach.

Jednocześnie w Irlandii Północnej, gdzie Sinn Fein również działa (partia opowiada się za połączeniem obu krajów), lewicowa partia współtworzy rząd w rozdrobnionej koalicji, razem z Demokratyczną Partią Unionistyczną, Socjaldemokratyczną Partią Pracy, Ulsterską Partią Unionistyczną i  Partią Sojuszu Irlandii Północnej.

Kryzys mieszkaniowy i nierówności społeczne

Brexit nie był głównym tematem kampanii wyborczej, częściowo z tego powodu, że główne partie nie różnią się znaczące w sprawach z nim związanym. Chociaż Irlandia jest jednym z najszybciej rozwijających się krajów w Europie w centrum politycznego sporu znalazły się służba zdrowia, podniesienie wieku emerytalnego, nierówności społeczne i kryzys mieszkaniowy. Zwrot ku tematyce społecznej przyczynił się do wzrostu poparcia dla Sinn Fein. 

W trakcie negocjacji brexitowych rozważano przywrócenie "twardej granicy" między Republiką Irlandii a Irlandią Północną. Mogłoby to mieć tragiczne skutki jeśli chodzi o wzajemne relacje między katolikami i protestantami oraz łamałoby porozumienie wielkopiątkowe, czyli układ pokojowy z lat 90., który zawarły rządy Wielkiej Brytanii i Irlandii, by zakończyć konflikt w Irlandii Północnej.

>>> Andrzej Duda podpisze ustawę o związkach partnerskich? Krzysztof Śmiszek komentuje:

Zobacz wideo
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Wybory w Irlandii. Koniec systemu dwupartyjnego. Sukces lewicy i porażka partii premiera Leo Varadkara
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl