Filipiny. Pierwszy poza Chinami zgon po zakażeniu koronawirusem. Stan 44-latka się poprawiał, ale nagle zmarł

Na Filipinach odnotowano pierwszą ofiarę śmiertelną koronawirusa - to pierwszy przypadek śmiertelny poza Chinami. Jak dotąd w wyniku powikłań po zakażeniu wirusem zmarło 305 osób.

Do tej pory w samych Chinach odnotowano ponad 14 tysięcy przypadków zakażenia się koronawirusem, który wywołuje ostre, zagrażające życiu zapalenie płuc. Chińska telewizja państwowa podała nowy bilans ofiar śmiertelnych: 304 osoby, wszystkie były mieszkańcami Chin. 

W samej tylko prowincji Hubei (jej stolicą jest Wuhan) w sobotę z powodu koronawirusa zmarło 45 osób. Jednocześnie w Hubei 1 lutego potwierdzono 1921 nowych przypadków wystąpienia wirusa. Z najnowszych danych wynika, że pomimo dalszego wzrostu zarażeń w Hubei, liczba osób u których zdiagnozowano patogen poza tą prowincją nieznacznie maleje. Prestiżowy magazyn Lancet w sobotę opublikował wyniki badań dotyczących zaraźliwości nowym typem koronawirusa. Dane zebrane do wtorku świadczą o tym, że zaraźliwość szacuje się na poziomie 2,68.

>>> Czy jesteśmy gotowi na walkę z koronawirusem? Światowe ryzyko dla zdrowia i gospodarki

Pierwsza śmiertelna ofiara koronawirusa poza Chinami

W nocy z soboty na niedzielę poinformowano natomiast, że odnotowano pierwszy przypadek zgonu w związku z powikłaniami po zarażeniu koronawirusem poza Chinami. Na Filipinach zmarł 44-latek z Wuhan, który przyleciał tam z Chin. Według WHO mężczyzna zaraził się koronawirusem jeszcze w Państwie Środka.

Jak opisuje BBC, 44-latek dotarł na Filipiny z Wuhan z 38-latką, u której także potwierdzono obecność koronawirusa. Podróżowali przez Hongkong. Mężczyzna przebywał w szpitalu w stolicy Filipin, Manili. Lokalne media wskazują, że stan zdrowia mężczyzny ustabilizował się i zaobserowano nawet niewielką poprawę, ale w ciągu 24 godzin nagle się pogorszył.

 
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Filipiny. Pierwszy poza Chinami zgon po zakażeniu koronawirusem. Stan 44-latka się poprawiał, ale nagle zmarł
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl