Mur Trumpa ma powstawać coraz szybciej, ale właśnie się przewrócił. Przechylił go wiatr

W końcu na granicy USA z Meksykiem powstaje wymarzony mur Donalda Trumpa, ale mimo szumnych zapowiedzi o rekordowym tempie prac, w Calexico wiatr przewrócił metalowe bariery. Konstrukcja nie wytrzymała wiatru o prędkości do 60 km/h.

Mur budowany na granicy amerykańsko-meksykańskiej, nazywany też po prostu "murem Trumpa", wywołuje kontrowersje od momentu, gdy padł pomysł jego powstania, później, gdy zaczęto go ustawiać. Teraz wrócił na łamy amerykańskich mediów przez pogodę, a nie przez szumne zapowiedzi Donalda Trumpa, że "powstaje w rekordowym tempie".

Obecnie trwają prace nad umocnieniem istniejących partii muru w mieście Calexico w Kalifornii, obok którego znajduje się spore, bo liczące blisko 700 tys. mieszkańców Mexicali po stronie meksykańskiej.

Wiatr przewrócił mur Trumpa

Zamiast obwieszczać sukcesy, administracja Trumpa musi zmierzyć się teraz z innym problemem. Jak donosi CNN, stalowe panele, będące częściami muru, dopiero co przewróciły się na stronę meksykańską. Nie upadły na ziemię, ponieważ osiadły na drzewach tuż przy granicy. Wszystkiemu miał być winien wiatr, który momentami miał osiągać 37 mil na godzinę, czyli do 60 km/h.

Szczęśliwie w wyniku przewrócenia się paneli nikomu nic się nie stało, obecnie trwa uprzątanie miejsca, dopiero później przebudowa zostanie wznowiona.

Donald Trump chce, by mur oddzielający USA od Meksyku liczył ponad 3,1 tys. kilometrów. Ściana ma powstrzymywać nielegalnych imigrantów od południowego sąsiada.

W styczniu 2020 roku ogłoszono, że podczas prezydentury Trumpa powstało 160 kilometrów, a do końca tegorocznej kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych mur ma mieć co najmniej 450 mil długości (ponad 720 kilometrów).

>>> Przewracający się mur to niewielki problem Trumpa w porównaniu z impeachmentem"

Zobacz wideo
Więcej o: