Rosja. Ponad pół tysiąca rybaków uwięzionych na gigantycznej krze. Weszli na lód mimo ostrzeżeń

536 rosyjskich rybaków dryfowało na gigantycznej tafli lodu po tym, jak oderwała się ona od wyspy Sachalin. Amatorom łowienia ryb przyszły na pomoc służby. Akcja ratunkowa trwała ponad siedem godzin.

Do niecodziennego zdarzenia doszło we wtorek 28 stycznia około godziny 8:30 czasu moskiewskiego. Od wyspy Sachalin położonej na Oceanie Spokojnym u wybrzeży Rosji oderwała się gigantyczna tafla lodu. Niestety, w tym czasie znajdowało się na niej ponad 500 rybaków-amatorów. Lód odsunął się od lądu o ok. 7 metrów.

>>> Zamarznięte jezioro to nie lodowisko. Nie trzeba wiele, by doszło do tragedii

Zobacz wideo

Rosja. Rybacy chcieli przepłynąć szczelinę na krze. Musiały interweniować służby

Niektórzy rybacy próbowali wyjść z opresji samodzielnie i wsiedli na mniejsze kry, aby przepłynąć na nich na drugi brzeg, używając lodu jak łodzi. To nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. "Upór jest pierwszą oznaką głupoty" - skomentował tę sytuację autor poniższego nagrania.

Konieczna była interwencja służb. Rosyjskie Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych informuje, że akcja ratunkowa trwała ok. 7 godzin i brało w niej udział kilkadziesiąt osób. Aby uratować rybaków, wykorzystano także trzy łodzie i poduszkowiec. Żadna osoba nie wymagała pomocy medycznej.

Rybacy weszli na lód wbrew zdrowemu rozsądkowi. Tego dnia do mieszkańców Sachalina wysyłane były SMS-y informujące o tym, że warunki atmosferyczne są niesprzyjające, a wiatr i przypływ mogą powodować, że lód na wodzie będzie się łamał.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Rosja. Ponad pół tysiąca rybaków uwięzionych na gigantycznej krze. Weszli na lód mimo ostrzeżeń
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl