Chiński koronawirus zabił już 41 osób. Nowe przypadki zachorowań we Francji i Australii

Koronawirus doprowadził do śmierci 41 osób - wynika z najnowszych danych przekazanych przez chińskie władze. Wirus coraz bardziej się rozprzestrzenia. Nowe przypadki zakażenia zdiagnozowano we Francji i Australii.

W ostatnim czasie w Chinach potwierdzono śmierć kolejnych 15 osób. U prawie 1300 osób stwierdzono zainfekowanie. Wszystkie nowe przypadki śmiertelne odnotowano w 11-milionowym mieście Wuhan. Dotychczas zamknięto Wuhan i 13 innych miast w całej prowincji, a objęcie ich kwarantanną ma powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa.

Władze Szanghaju zaapelowały do wszystkich osób, które w ciągu ostatnich 14 dni przebywały w Wuhan, gdzie znajduje się ognisko koronawirusa, o zgłoszenie się na profilaktyczne badania w szpitalach. Tymczasem szacuje się, że w dniu poprzedzającym ogłoszenie ograniczeń w wyjazdach z miasta, 11-milionowy Wuhan tylko w ciągu 24 godzin opuściło około 300 tysięcy osób. Władze apelują, aby powstrzymać się od udziału w imprezach masowych.

Trzy przypadki zarażenia wirusem we Francji

Przypadki zachorowań potwierdzono już m.in. w Japonii, Korei Południowej, Tajlandii, Hongkongu i na Tajwanie. Pierwszy przypadek poza Azją zdiagnozowano w Stanach Zjednoczonych. Do tej pory większość zakażonych to osoby pochodzące z Wuhan lub czasowo przebywające w tym mieście.

Trzy przypadki koronawirusa zostały zdiagnozowane we Francji. Informację potwierdziła francuska minister zdrowia zastrzegając, że w Europie mogą być inne tego typu przypadki.

Pierwsza osoba, u której stwierdzono objawy choroby, to Francuz chińskiego pochodzenia, który ze względów zawodowych przebywał w mieście Wuhan. Druga to turysta, który wrócił z tego, w tej chwili odciętego kordonem sanitarnym, miasta Chin. Minister zdrowia Agnes Buzyn poinformowała, że pierwszy pacjent, u którego zdiagnozowano chorobę od wczoraj przebywa w szpitalu w Bordeaux, w pokoju odizolowanym od reszty oddziału. Francuska minister zaznaczyła, że teraz trzeba ustalić osoby, z którymi chory się kontaktował. Doktor Karl Moliexe ze szpitala w Bordeaux mówi, że w wszystkie objawy wskazują na infekcję wirusową pochodzącą z Chin z prowincji Wuhan.

Ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu Bichat w Paryżu, gdzie umieszczono drugiego chorego podkreśla, że służby medyczne są przygotowane na ewentualne kolejne takie przypadki.

Koronawirus w Australii

W Australii zgłoszono pierwszy przypadek koronawirusa. Osoba, u której stwierdzono objawy choroby jest chińskiej narodowości. Jak poinformowały australijskie służby medyczne osoba ta przebywała w stanie Wiktoria. Została hospitalizowana na przedmieściach Melbourne i jej stan jest stabilny. Przybyła 19 stycznia z miasta Kanton w południowo-wschodnich Chinach.

WHO nie uważa epidemii za zagrożenie globalne

Temat koronawirusa był omawiany na spotkaniu przedstawicieli unijnych krajów w Brukseli, które zwołała Komisja Europejska. Poziom zagrożenia wirusem w UE został podniesiony z niskiego do umiarkowanego. Światowa Organizacja Zdrowia oznajmiła w czwartek, że na ten moment nie uważa epidemii za zagrożenie globalne.

Pierwsze objawy zakażenia koronawirusem (2019-nCoV) są podobne do objawów grypy. Pojawiają się wysoka gorączka, ból głowy, ból gardła i kaszel, uczucie wyczerpania, brak apetytu oraz trudności w oddychaniu.

>>> Miliony wirusów krążą nad naszymi głowami. Zobacz wideo:

Zobacz wideo