Petycja ws. ojca Rydzyka trafiła do papieża Franciszka. Podpisało ją 160 tys. osób

Petycja w sprawie "ukrócenia politycznej działalności Tadeusza Rydzyka" została przesłana do papieża Franciszka. Zajął się tym Thomas Lukaszuk - kanadyjski polityk o polskich korzeniach.

Petycję sprzeciwiającą się politycznej działalności ojca Tadeusza Rydzyka podpisało już ponad 160 tys. osób. Jej twórcy apelują do papieża Franciszka, aby zainteresował się sprawą redemptorysty i kontrolowanymi przez niego mediami. W petycji czytamy:

Tadeusz Rydzyk bierze aktywny udział w polskiej polityce. Politycy wspierają finansowo (z budżetu państwa) jego inwestycje, które na ogół nie mają nic wspólnego z religią, a on popiera ich w swoim radiu i telewizji. Pomimo złożonych ślubów ubóstwa, znalazł się wśród pierwszej setki najbogatszych Polaków. Czy taka obłuda jest w zgodzie z wartościami chrześcijańskimi?

Twórcy petycji założyli, że chcą ją przekazać papieżowi Franciszkowi. Przez dłuższy czas nie było wiadomo, jak to zrobią. Bali się, że polskie służby mogą zainteresować się ich działalnością. Tak też się stało, bo do prokuratury wpłynął donos. Udało im się jednak znaleźć wsparcie za granicą. Sprawą zainteresował się Thomas Lukaszuk - kanadyjski polityk o polskich korzeniach i były wicepremier kanadyjskiej Alberty.

Petycja w sprawie o. Rydzyka wysłana do papieża. "Mam do niego zaufanie"

Thomas Lukaszuk uważa, że Rydzyk rozsiewa nienawiść, dlatego podjął się zadania dostarczenia petycji duchownym. Pod koniec grudnia pisaliśmy, że wręczył ją arcybiskupowi Edmonton Richardowi Smithowi. Duchowny otrzymał petycję w czterech wersjach językowych, dostarczono mu także elektroniczną kopię z podpisami - wtedy, bo zbieranie podpisów trwa nadal - ponad 128 tys. osób. Smith zobowiązał się do rozpatrzenia sprawy.

Po upływie kilku tygodni Lukaszuk postanowił, że nie będzie czekał na działania arcybiskupa Edmonton. Onet informuje, że Kanadyjczyk wysłał petycję do papieża Franciszka oraz do nuncjusza apostolskiego w Kanadzie. Wyjaśnił, że czuje się zobowiązany wobec wszystkich osób, które podpisały apel do papieża Franciszka. Stwierdził też, że robi to ze względu na własne sumienie, bo narracja Tadeusza Rydzyka jest według niego ksenofobiczna i nie powinna być rozprzestrzeniana.

- Teraz mamy pewność, że nasz Ojciec Święty jest poinformowany o trosce tak wielu wiernych, i od niego teraz zależy, jak się do tego ustosunkuje. Ja mam do niego zaufanie - stwierdził Thomas Lukaszuk.

Twórcy petycji ws. ukrócenia politycznej działalności ojca Tadeusza Rydzyka wciąż zbierają pod nią podpisy. Można ją znaleźć TUTAJ. Podpisało ją już ponad 160 tys. osób.